Uderz w stół a nożyce się odezwą. Nie dalej jak kilka dni temu jeden ze stałych czytelników bloga w komentarzu pod artykułem omawiającym wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie prawa komorników do doliczania VAT pytał czy coś mi wiadomo na temat zapowiadanej na przełomie ubiegłego i obecnego roku interpretacji Ministra Finansów zgodnie z którą komornicy mieli nie podlegać VAT a tu w dniu dzisiejszym taka interpretacja właśnie się ukazała. Link do interpretacji PT9.8101.1.2019 tutaj a poniżej treść interpretacji:

w celu zapewnienia jednolitego stosowania przepisów prawa podatkowego przez organy podatkowe, wyjaśniam co następuje.

1. Opis zagadnienia, w związku z którym jest dokonywana interpretacja przepisów prawa podatkowego.

Niniejsza interpretacja dotyczy statusu komorników sądowych wykonujących czynności w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym jako podatników podatku od towarów i usług w świetle przepisów art. 5 ust. 1 pkt 1, art. 8 ust. 1, art. 15 ust. 1-3 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (dalej: „ustawa o VAT”) po wejściu w życie ustawy z dnia 22 marca 2018 r. o komornikach sądowych (dalej: „u.k.s.”) oraz ustawy z dnia 28 lutego 2018 r. o kosztach komorniczych (dalej: „u.k.e.”).

2. Wyjaśnienie zakresu oraz sposobu stosowania interpretowanych przepisów prawa podatkowego do opisanego zagadnienia wraz z uzasadnieniem prawnym.

Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o VAT opodatkowaniu ww. podatkiem podlegają odpłatna dostawa towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju. Stosownie do art. 7 ust. 1 ustawy o VAT przez dostawę towarów, o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1, rozumie się przeniesienie prawa do rozporządzania towarami jak właściciel. Jednocześnie w świetle art. 8 ust. 1 ustawy o VAT, świadczeniem usług jest każde świadczenie na rzecz osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, które nie stanowi dostawy towarów w rozumieniu art. 7 ustawy o VAT. Podkreślić tu należy, że świadczeniem usług,o którym mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1, jest m.in. świadczenie usług zgodnie z nakazem organu władzy publicznej lub podmiotu działającego w jego imieniu lub nakazem wynikającym z mocy prawa (art. 8 ust. 1 pkt 3 ustawy o VAT). Powyższe czynności podlegają opodatkowaniu, jeżeli są wykonywane przez podatnika podatku od towarów i usług.

Zgodnie z art. 15 ust. 1 ustawy o VAT podatnikami są osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne, wykonujące samodzielnie działalność gospodarczą, o której mowa w ust. 2, bez względu na cel lub rezultat takiej działalności. Działalność gospodarcza w rozumieniu art. 15 ust. 2 ustawy o VAT, obejmuje wszelką działalność producentów, handlowców lub usługodawców, w tym podmiotów pozyskujących zasoby naturalne oraz rolników, a także działalność osób wykonujących wolne zawody. Działalność gospodarcza obejmuje w szczególności czynności polegające na wykorzystywaniu towarów lub wartości niematerialnych i prawnych w sposób ciągły dla celów zarobkowych. Jednocześnie ust. 3 wskazuje czynności, których nie uznaje się za wykonywaną działalność gospodarczą. Użyta na potrzeby podatku od towarów i usług definicja działalności gospodarczej jest tożsama z definicją zawartą w art. 9 ust. 1 akapit drugi Dyrektywy 2006/112/WE Rady z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej – dalej: „Dyrektywa 2006/112/WE. W świetle powyższych regulacji w celu ustalenia statusu komorników sądowych jako podatników podatku od towarów i usług w pierwszej kolejności należy ustalić, czy wykonują oni samodzielnie działalność gospodarczą.

Mając na uwadze szeroki zakres pojęcia działalności gospodarczej oraz to, że komornikowi przysługuje wynagrodzenie prowizyjne, proporcjonalne do wysokości uzyskanych opłat egzekucyjnych, kluczowe z punktu widzenia określenia statusu komorników jest ustalenie, czy komornicy sądowi wykonują określone w przepisach u.k.s.6 obowiązki w sposób niezależny (samodzielny). W tym kontekście należy zauważyć, że stosownie do art. 10 Dyrektywy 2006/112/WE warunek, o którym mowa w art. 9 ust. 1, przewidujący, że działalność gospodarcza jest prowadzona samodzielnie wyklucza opodatkowanie VAT pracowników i innych osób, o ile są one związane z pracodawcą umową o pracę lub jakimikolwiek innymi więzami prawnymi tworzącymi stosunek prawny między pracodawcą a pracownikiem w zakresie warunków pracy, wynagrodzenia i odpowiedzialności pracodawcy.

Dokonując oceny statusu prawnopodatkowego komorników na tle art. 15 ust. 2 i 3 ustawy o VAT należy mieć na uwadze również brzmienie ww. art. 10 Dyrektywy 2006/112/WE. Przy ocenie istnienia więzów prawnych między komornikiem a Skarbem Państwa uwzględnić należy, że działa on co do zasady na terenie swojego rewiru (art. 8 ust. 1 u.k.s.) i nie wolno mu odmówić przyjęcia sprawy, do prowadzenia której jest właściwy (art. 9 ust. 1 u.k.s.).

Dodatkowo komornik podlega daleko idącym ograniczeniom w zakresie przyjmowania spraw spoza rewiru, albowiem może przyjmować sprawy jedynie w granicach apelacji (art. 10 ust. 1 u.k.s.) i jedynie w razie wykazania się należytą sprawnością i skutecznością prowadzonych postępowań (art. 10 ust. 4 – 6 u.k.s.).

Dodatkowo należy zaznaczyć, że od dnia złożenia ślubowania komornika łączy stosunek podległości służbowej z prezesem sądu, przy którym działa (art. 17 ust. 6 u.k.s.). Prezes ten stwierdzając nieprawidłowości w działalności komornika może go odsunąć na okres miesiąca od czynności (art. 22 ust. 1 u.k.s.). Prezes kontroluje korzystanie przez komornika z prawa do wypoczynku (art. 39 w zw. z art. 41 u.k.s.), którego zakres określa ustawa odsyłając w tym zakresie do stosownych przepisów Kodeksu pracy. Wiąże się to z obowiązkiem usprawiedliwiania przez komornika każdorazowej nieobecności na służbie (art. 41 ust. 3 u.k.s.). To do prezesa sądu rejonowego należy również prawo ustanawiania zastępcy komornika na czas nieobecności komornika (art. 43 u.k.s.) oraz prowadzenie wykazu służbowego, w którym te nieobecności są odnotowywane (art. 41 ust. 1 u.k.s.). Dodatkowo komornicy podlegają zarządzeniom prezesa sądu przy którym działa (art. 176 ust. 3 u.k.s.) oraz zaleceniom powizytacyjnym i polustracyjnym pozostałych organów, przy czym nadzór ten ma charakter bieżący i stały. Prezes sądu rejonowego, przy którym działa komornik ma również prawo badania, czy pobierane przez komornika należności są zgodne z obowiązującymi przepisami prawa (art. 175 ust. 1 pkt 7 u.k.s.) oraz wydawania wiążących zarządzeń pokontrolnych w tym przedmiocie. Również w zakresie, w jakim wytyczne organów nadzoru administracyjnego dotyczą przepisów ustawy o komornikach sądowych, są one wiążące dla komornika (art. 168 ust. 3 i 4 u.k.s., art. 169 ust. 1 oraz art. 170 ust.1 u.k.s).

Przepisy u.k.s. wprowadziły również istotne zmiany w zasadach wynagradzania komorników sądowych. Obecnie komornicy otrzymują wynagrodzenie prowizyjne. Wysokość wynagrodzenia komorników stanowić ma pochodną sumy opłat uzyskanych w danym roku kalendarzowym, obliczaną według degresywnych stawek.

Dodatkowo zgodnie z art. 36 ust. 2 u.k.s. Skarb Państwa jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu czynności solidarnie z komornikiem. Tym samym komornik sądowy nie ponosi wyłącznie samodzielnie odpowiedzialności z tytułu prowadzonej działalności.

Wskazane powyżej daleko idące zmiany w zasadach prowadzenia działalności przez komorników sądowych, oceniane całościowo, powodują, że należy uznać, że komornicy sądowi nie wykonują samodzielnie działalności gospodarczej w rozumieniu art. 15 ust. 1 ustawy o VAT, a co za tym idzie nie są podatnikami podatku od towarów i usług.

Na powyższą kwalifikację nie ma wpływu okoliczność, że w świetle art. 33 ust. 3 u.k.s. do komorników stosuje się przepisy ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych dotyczące osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą. Dla celów opodatkowania podatkiem VAT stosuje się bowiem regulacje krajowe oraz unijne, które mają charakter autonomiczny względem zasad opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

Tym samym komornicy nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług.

Kilka miesięcy temu zapowiadałem rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w niezwykle istotnej sprawie. Istotnej nie tylko z punktu widzenia wierzyciela i dłużnika ale i małżonka dłużnika. Otóż Sąd Okręgowy w Tarnowie przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne dotyczące możliwości pozywania nie samego dłużnika a jego małżonka i zaspokajania się z ich majątku wspólnego, w sytuacji gdy małżonek dłużnika nie był stroną czynności prawnej.

Wczoraj tj. 11 kwietnia 2019 Sąd Najwyższy podjął uchwałę sygn.akt. III CZP 106/18 w tej sprawie.

Jej treść jest następująca:

Prawo wierzyciela do zaspokojenia się z majątku wspólnego małżonków na podstawie art. 41 § 1 k.r.o. może zostać zrealizowane także przez wniesienie powództwa przeciwko małżonkowi dłużnika o zobowiązanie do spełnienia świadczenia wynikającego z czynności prawnej, której stroną małżonek dłużnika nie był, niezależnie od tego, czy świadczenie to objęte jest tytułem egzekucyjnym wydanym uprzednio przeciwko samemu dłużnikowi (art. 787 k.p.c.).

 

Przypomnę pytanie Sądu Okręgowego w Tarnowie sygn.akt. I Ca 436/18:

Czy przewidziane w art. 41 § 1 k.r.o. prawo wierzyciela do zaspokojenia się z majątku wspólnego małżonków może być realizowane także przez wytoczenie powództwa przeciwko małżonkowi dłużnika o zobowiązanie do spełnienia świadczenia wynikającego z czynności prawnej, której stroną małżonek dłużnika nie był, i czy uprawnienie to pozostaje aktualne również wtedy, gdy świadczenie to objęte jest już tytułem egzekucyjnym wydanym uprzednio przeciwko samemu dłużnikowi?​

 

Dla przypomnienia poniżej treść art. 787 k.p.c. oraz 41 k.r.o

kodeks postępowania cywilnego:

Art. 787. Tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko osobie pozostającej w związku małżeńskim sąd nada klauzulę wykonalności także przeciwko jej małżonkowi z ograniczeniem jego odpowiedzialności do majątku objętego wspólnością majątkową, jeżeli wierzyciel wykaże dokumentem urzędowym lub prywatnym, że stwierdzona tytułem egzekucyjnym wierzytelność powstała z czynności prawnej dokonanej za zgodą małżonka dłużnika.

Art. 787(1). Tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko osobie pozostającej w związku małżeńskim sąd nada klauzulę wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika z ograniczeniem jego odpowiedzialności do przedsiębiorstwa wchodzącego w skład majątku wspólnego małżonków, jeżeli wierzyciel wykaże dokumentem urzędowym lub prywatnym, że stwierdzona tytułem egzekucyjnym wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa.

Art. 787(2). Zawarcie umowy majątkowej małżeńskiej nie stanowi przeszkody do nadania klauzuli wykonalności według przepisów art. 787 i art. 787(1) oraz prowadzenia na podstawie tak powstałego tytułu wykonawczego egzekucji do tych składników, które należałyby do majątku wspólnego, gdyby umowy majątkowej nie zawarto. Przepis niniejszy nie wyłącza obrony małżonków w drodze powództw przeciwegzekucyjnych, jeżeli umowa majątkowa małżeńska była skuteczna wobec wierzyciela.

kodeks rodzinny i opiekuńczy:

Art. 41. § 1. Jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą drugiego małżonka, wierzyciel może żądać zaspokojenia także z majątku wspólnego małżonków.

§ 2. Jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody drugiego małżonka albo zobowiązanie jednego z małżonków nie wynika z czynności prawnej, wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika, z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych z jego praw, o których mowa w art. 33 pkt 9, a jeżeli wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, także z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa.

§ 3. Jeżeli wierzytelność powstała przed powstaniem wspólności lub dotyczy majątku osobistego jednego z małżonków, wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika, z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych z jego praw, o których mowa w art. 33 pkt 9.

 

Trybunał Sprawiedliwości C-214/18 wyrok w sprawie VAT od czynności komornika

Leszek Bloch        10 kwietnia 2019        7 komentarzy

Dzisiaj tj. 10 kwietnia 2019r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie VAT od czynności komorników. Treść wyroku poznasz tutaj a tutaj poznasz treść pytania prejudycjalnego Sądu Rejonowego w Sopocie.

Postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości UE zapowiadałem jakiś czas temu we wpisie: VAT w egzekucji: uchwały SN to jeszcze nie koniec. Teraz Trybunał Sprawiedliwości UE.

Zapadły wyrok potwierdza linię orzeczniczą Sądu Najwyższego opisywaną na tym blogu w artykułach:

 SN ostatecznie przesądził: komornik nie może dodać VAT do opłaty egzekucyjnej

Uchwała SN: komornik nie powiększy opłaty egzekucyjnej o VAT.

Jeśli jesteś stałym czytelnikiem bloga to wiesz, że wyrok TSUE ma znaczenie dla sytuacji historycznych ponieważ obecnie w stanie prawnym obowiązującym od 1 stycznia 2019 r. czynności komorników sądowych w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym nie podlegają opodatkowaniu podatkiem VAT o czym wspominałem we wpisie: Zmiany w egzekucji 2019: czynności komornika bez VAT.

Jeśli ciekawi Cię orzecznictwo TSUE odsyłam do strony: https://curia.europa.eu/jcms/jcms/j_6/pl/

zaś z kalendarzem zawierającym najbliższe terminy spraw polskich zapoznasz się tutaj

Sprawa o kota

Leszek Bloch        08 marca 2019        6 komentarzy

Ciekawy artykuł  mec. Błażeja Sarzalskiego o pracy i sukcesach klientów przypomniał mi nie tylko historie moich klientów które już częściowo opisałem na blogu ale i zabawną sprawę o kota. Zabawną z perspektywy czasu – bo wówczas wyzwalała krańcowo odmienne emocje. Aby nawiązać do Dnia Kobiet wspomnę, że sprawę prowadziłem na prośbę kobiety – właścicielki rzeczonego kocura.

A było to mniej więcej tak: około półtora roku temu (ech…jak ten czas leci) zadzwoniła do mnie zestresowana pani prezes zarządu jednej ze spółek, którymi się opiekuję. Sama spółka ma siedzibę w północno-wschodniej części naszego kraju (jeśli zaglądasz tu czasem to wiesz, że działam głównie na tzw. ścianie wschodniej). Pani prezes zadzwoniła w sprawie całkowicie prywatnej. Posiadała mianowicie (i mam nadzieję, że nadal posiada) ukochanego a niesfornego kocura, który – jak to kocur – chadzał swoimi drogami. Mieszkała w bloku i miała „sąsiadów z dołu” z którymi można powiedzieć „darła koty” (i ma nadzieję, że ta sytuacja się zmieniła). Pewnego razu poszukując swojego ulubieńca usłyszała jak kocisko szaleje w mieszkaniu sąsiadów. Drzwi do mieszkania sąsiadów były zamknięte i nikt nie odpowiadał na dobijanie się do drzwi. Okazało się, że sąsiedzi wyjechali na kilkudniowy wypoczynek. Przed wyjazdem sąsiadów kot zapewne niepostrzeżenie wśliznął się z klatki schodowej do ich mieszkania – bo nie podejrzewam ich przecież o działanie celowe (wzajemna sąsiedzka niechęć ma przecież swoje granice). Próby bezpośredniego kontaktu z sąsiadami nie przyniosły rezultatu. Dopiero za pośrednictwem policji udało się z nimi nawiązać rozmowę telefoniczną. Na szczęście wypoczywali w kraju – u rodziny. Niestety oświadczyli, że nie zamierzają skracać pobytu, zaś jak kot zdechnie – to będą dochodzić roszczeń od właścicielki rzeczonego zwierza. Policji udało się ich skłonić do przyjazdu i otwarcia mieszkania. Czynność owa odbyła się w obecności zainteresowanych stron – w asyście funkcjonariuszy. Uwolniono kota, obejrzano mieszkanie na okoliczność ewentualnych szkód i spisano protokół – z którego wynikało, że szkód nie ujawniono i właściciele także ich nie zgłaszają.

Do czasu 🙂 Niedługo potem właścicielka dachowca otrzymała oficjalne wezwanie z – reprezentującej sąsiadów kancelarii radcy prawnego – do zapłaty kilku tysięcy złotych – tytułem odszkodowania (rzędu kilkuset złotych)  i zadośćuczynienia (reszta).

Na tym etapie – na prośbę właścicielki myszołapa – włączyłem się ja 🙂 Czułem się jak rycerz 🙂

Sprawa była może mało prestiżowa ale jakże emocjonująca 🙂 Rozpocząłem korespondencję z pełnomocnikiem sąsiadów. Przerzucaliśmy się argumentami, szermowaliśmy sentencjami, orzeczeniami, podważaliśmy stanowisko strony przeciwnej a własne podpieraliśmy autorytetem znanych komentatorów 🙂

W końcu z uwagi na mały ciężar gatunkowy a wysoki emocjonalny całej sprawy – zaproponowałem mediację. (Może nie jestem zagorzałym zwolennikiem mediacji czemu dałem wyraz np: tutaj ale w niektórych sprawach, które napędzane są emocjami – jest to dobry sposób na ostudzenie tychże i spojrzenie na sprawę z innej perspektywy. Zresztą niekiedy zawieram ugody o czym czasem wspominam).

Spotkanie mające na celu polubowne rozwiązanie sporu obyło się w Ełku bez mediatora a w obecności pełnomocnika sąsiadów zaś ja uczestniczyłem telefonicznie. Niestety nadal nic nie zapowiadało dojścia do porozumienia.

Poprosiłem pełnomocnika strony przeciwnej o bezpośrednią rozmowę i zwróciłem uwagę na błahy charakter sprawy i koszty ewentualnego procesu, które będą niewspółmiernie wysokie do wartości żądania – a wynik przecież wciąż niepewny. Powiedziałem mu też, że co prawda sprawa ta żadnemu z nas sławy nie przyniesie ale obsługa spółki, w której właścicielka kota pełni funkcję prezesa zarządu, jest tak lukratywna, że w tej konkretnej prywatnej sprawie pani prezes – mimo odległości nas dzielącej ja czy inni prawnicy z mojej kancelarii – z przyjemnością będziemy jeździć na rozprawy „po kosztach” a cały proces potrwa… Nie wiem czy ten ostatni argument podziałał ale kilkanaście minut później została zawarta ugoda na satysfakcjonującą właścicielkę kocura kwotę kilkuset złotych. Ja zaś w jej oczach zostałem bohaterem.

Całego smaczku dodaje okoliczność, że pani prezes – jak sama podkreślała – miała wśród bliskich znajomych – co najmniej kilku mecenasów i to zlokalizowanych bliżej miejsca sporu aniżeli ja, ale każdy z nich bądź wprost odmówił, bądź wymigał się od sprawy w mniej bezpośredni sposób (przypomina mi to w pewnym sensie trochę sprawę opisywaną przez mec. Karolinę Sawicką na blogu prawyprofil.pl). Cóż… można powiedzieć, że takie sytuacje weryfikują więzy koleżeńskie. Ja natomiast zyskałem lojalną klientkę, gdyż jak mnie zapewniła – od tamtej pory ze wszystkimi sprawami prawnymi niezależnie czy będą to zawodowe czy prywatne będzie się zwracać do mnie – bez względu na koszty 🙂

To tyle o kocie.

Dołączam serdeczne życzenia dla wszystkich Kobiet 🙂

P.S.

Na lexmonitor.pl nie ma co prawda bloga tematycznego o aspektach prawnych hodowli kotów ale mecenas Agnieszka Łyp-Chmielewska na blogu psi paragraf porusza problematykę prawną hodowli psów rasowych. Polecam 🙂

 

 

Windykacja naruszająca dobra osobiste

Leszek Bloch        25 lutego 2019        3 komentarze

Nie jest łatwo być wierzycielem w dzisiejszych czasach. Z łowcy łatwo można stać się zwierzyną szczutą przez nieprzebierającego w środkach dłużnika, który może korzystać z narzędzi oferowanych zarówno przez prawo karne (zarzut przestępstwa stalkingu) jak i cywilne (powództwo o ochronę dóbr osobistych).

O takich dostępnych dla dłużnika narzędziach pisze mec. Agnieszka Wernik:  (np: tu i tu) na blogu dotyczącym naruszenia dóbr osobistych. Artykuły kierowane są raczej do dłużników – a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 🙂 – ale warto je przeczytać by nie dać się dłużnikowi sprowokować – o co łatwo co w sytuacji, gdy bezskutecznie dopominasz się o zapłatę.

Do orzeczeń przytoczonych przez Panią Mecenas dorzucę  niedawny (12.12.2018) wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie Sygn. akt V ACa 651/17  w którym zasądzono 1000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. Naruszenie było spowodowane nieaktualizowaniem internetowej listy dłużników.

Z uzasadnienia:

Naruszenie przez pozwanego obowiązków wynikających z przepisów ustawy o ochronie danych osobowych spowodowało, że niezaktualizowane dane przez kilkumiesięczny okres prezentowały powoda, jako osobę nie dającą gwarancji rzetelnego wywiązywania się ze zobowiązań kredytowych, co przełożyło się na odmowę udzielania mu karty kredytowej przez bank. Z uwagi na powszechność korzystania w codziennym życiu z usług kredytowych, ograniczenie dostępu do tych usług w wyniku wytworzenia obrazu powoda, jako niewiarygodnego klienta, naruszało jego godność, kreując go jako osobę o wątpliwej wiarygodności. Zaniedbanie pozwanego, które doprowadziło do przedstawienia powoda w złym świetle, jako osoby o wątpliwej rzetelności, naruszyło jego godność i naraziło na przykrości i rozczarowanie.

Reasumując powyższe, Sąd Apelacyjny, odmiennie niż Sąd I instancji, uznał, że zaniechanie pozwanego noszące cechę bezprawności naruszyło dobra osobiste powoda i uczyniło zasadnym jego żądanie przyznania mu zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c.Podstawowym czynnikiem decydującym o rozmiarze krzywdy jest rodzaj naruszonego dobra osobistego. Takie dobra osobiste jak życie, wolność, zdrowie, dobre imię, a także prawo do prywatności stanowią niewątpliwie dobra szczególne, stąd powinny podlegać wzmożonej ochronie, co przekłada się zarówno na możliwość zasądzenia zadośćuczynienia w konkretnej sprawie, jak i na jego wysokość. Sąd I instancji dokonał zaś błędnej wykładni przepisów regulujących zadośćuczynienie, uznając, iż dla ochrony prawnej wymagają one udowodnienia szkody. Tymczasem strona wykazująca naruszenie jej dóbr osobistych bezprawnym działaniem lub zaniechaniem może żądać zadośćuczynienia bez konieczności określenia rozmiaru poniesionego uszczerbku. Jest to bowiem niezależne od przesłanki wystąpienia szkody w postaci uszczerbku majątkowego. Podstawą przyznania zadośćuczynienia według art. 448 k.c. jest zawinione naruszenie dobra osobistego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, biorąc pod uwagę powyższe rozważania, przesłanka ta w rozpoznawanej sprawie została wykazana.