Proces sądowy

Chytry dwa razy traci. Alimentami w wierzyciela

Leszek Bloch        08 maja 2019        Komentarze (0)

Alimenty często są wykorzystywane w celu uniemożliwienia skutecznej egzekucji. To żadna nowość. Współpracujący z dłużnikiem wierzyciel alimentacyjny korzysta wszak z pierwszeństwa zaspokojenia przed innymi wierzytelnościami – zaś egzekwowany dłużnik może mieć wpływ na wysokość alimentów. Często taki zabieg jest skuteczny. Za często. Ale na szczęście nie zawsze. Posłuchajcie: Od kilku lat próbowałem wyegzekwować kilkaset tysięcy złotych. […]

Kilka miesięcy temu zapowiadałem rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w niezwykle istotnej sprawie. Istotnej nie tylko z punktu widzenia wierzyciela i dłużnika ale i małżonka dłużnika. Otóż Sąd Okręgowy w Tarnowie przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne dotyczące możliwości pozywania nie samego dłużnika a jego małżonka i zaspokajania się z ich majątku wspólnego, w sytuacji gdy […]

Windykacja naruszająca dobra osobiste

Leszek Bloch        25 lutego 2019        3 komentarze

Nie jest łatwo być wierzycielem w dzisiejszych czasach. Z łowcy łatwo można stać się zwierzyną szczutą przez nieprzebierającego w środkach dłużnika, który może korzystać z narzędzi oferowanych zarówno przez prawo karne (zarzut przestępstwa stalkingu) jak i cywilne (powództwo o ochronę dóbr osobistych). O takich dostępnych dla dłużnika narzędziach pisze mec. Agnieszka Wernik:  (np: tu i tu) […]

Niedawno Sąd Najwyższy rozstrzygnął ciekawe zagadnienie prawne dotyczące odpowiedzialności członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Wątpliwości budziło czy członkowie zarządu sp. zo.o. ponoszą odpowiedzialność za zobowiązania spółki powstałe po ogłoszeniu jej upadłości. Chodziło w szczególności o zobowiązania zasądzone w sprawie przeciwko syndykowi, w sytuacji umorzenia postępowania upadłościowego z uwagi na brak środków na pokrycie kosztów […]

Historia pewnej ugody (w 13 krokach).

Leszek Bloch        21 sierpnia 2018        2 komentarze

Kiedyś przyznałem, że wbrew kilku złożonym na blogu deklaracjom jednak zawieram ugody . Powiem więcej: czasami przez lata usilnie skłaniam dłużników do zawarcia ugody. Weźmy na przykład sprawę którą niedawno zakończyłem: ugoda po prawie pięciu latach. Szmat czasu. Rzecz jasna ta ugoda nie wzięła się znikąd – bowiem aby mogła być zawarta dłużnik musiał do tego dojrzeć a ja przez te […]