Dochodzenie roszczeń od spadkobierców dłużnika

Leszek Bloch        13 listopada 2017        Komentarze (0)

Memento morii – łacińskie przypomnienie o nieuchronności przemijania nasuwa mi zwykle na myśl słynną konwersację nie mniej słynnych bohaterów tj: Panów: Wołodyjowskiego i Zagłoby (chociaż prawdę mówiąc był to monolog w wykonaniu tego ostatniego 🙂 ) ale dzisiaj posłuży do rekomendacji bloga o prawie spadkowym w praktyce.

Jako wierzyciel dochodzący roszczeń od dłużników często będziesz miał do czynienia z prawem spadkowym: czy to inicjując w imieniu dłużnika, który został spadkobiercą postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku, czy też dalej przeprowadzając postępowanie o dział spadku albo i wytaczając powództwo pauliańskie gdy spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem wierzycieli  (Art. 1024. §  1 kodeksu cywilnego  Jeżeli spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem wierzycieli, każdy z wierzycieli, którego wierzytelność istniała w chwili odrzucenia spadku, może żądać, ażeby odrzucenie spadku zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego według przepisów o ochronie wierzycieli w razie niewypłacalności dłużnika).

W takich i innych sprawach spadkowych znajdziesz nieocenioną pomoc na blogu mec. Katarzyny Skowrońskiej o prawie spadkowym w praktyce: blog-spadkowy.pl. Autorka od lat w sposób przystępny i zarazem interesujący pisze o meandrach prawa spadkowego – dlatego nie dziwi mnie wcale, że Jej blog jest jednym z najpopularniejszych „w sieci” blogów o tej tematyce. Jej talenty zobrazuję fragmentem ze wspomnianej na wstępie konwersacji bohaterów Trylogii:

Pan Wołodyjowski spojrzał jeszcze surowiej.

– Memento mori !

Lecz Zagłoba nie zrażał się łatwo.

– Michale, jeśli mnie kochasz, uczyń to dla mnie i pocałuj psa w nos, razem ze swoim „memento”. Repeto, że uczynisz, jak zechcesz, ale ja tak myślę: niech każdy służy Bogu tym, do czego go stworzył, a ciebie stworzył do rapiera, w czym widoczna była jego wola, gdy ci w onej sztuce do takiej doskonałości dojść pozwolił.

Polecam 🙂

 

Na jesienną niedzielę

Leszek Bloch        12 listopada 2017        Komentarze (0)

Na  jesienną i zimną (przynajmniej w Lublinie) niedzielę polecam wszystkim na poprawę listopadowego nastroju humorystyczny artykuł o skutecznym prawa niedoborze  z bloga spkomandytowa.pl prowadzonego przez mec. Zbigniewa Korsaka. Zbyszek nie dość, że jest świetnym prawnikiem, to na dodatek fantastycznie pisze ujawniając przy tym niepospolite humoru. Na domiar wszystkiego prócz innych uzdolnień ujawnia także talenty proroka czy jasnowidza – o czym świadczy chociażby przedostatnie zdanie z polecanego artykułu. Miłej lektury 🙂

W Święto Niepodległości o patriotycznych symbolach w Urzędzie Patentowym

Leszek Bloch        11 listopada 2017        2 komentarze

W Święto Niepodległości chciałbym zaproponować lekturę wpisu szczególnego i pasującego jak żaden inny do dzisiejszej rocznicy 11 listopada. Polecam mianowicie prowadzony przez rzecznika patentowego Mikołaja Lecha fantastyczny blog: znakitowarowe-blog.pl a szczególnie jego ostatni wpis o próbach monopolizacji symboli patriotycznych w Urzędzie Patentowym.

Przyznam, że Mikołaj Lech potrafi pisać i opowiadać tak zajmująco, że mimo że tematyka, którą się zajmuje jest dla mnie dosyć odległa to jestem stałym czytelnikiem bloga znaki towarowe i słuchaczem podcastów. Nie wyobrażam sobie abym mógł pominąć choć jeden wpis. Serdecznie polecam wszystkim, nie tylko przedsiębiorcom.

Prawo administracyjne nie tylko dla przedsiębiorcy

Leszek Bloch        10 listopada 2017        Komentarze (0)

Wszystkie wpisy, które pojawiły się na tym blogu przeczytałem jednym tchem. Odczuwam jednak niedosyt i apeluję do autora: więcej, częściej ….

Nie ukrywam, że mój dzisiejszy wpis ma na celu zmotywowanie niezwykle utalentowanego autora bloga do częstszych wpisów ….

Prawdę mówiąc rzadko zdarza mi się czytać z takim zainteresowaniem tematykę, którą nie zajmuję się na co dzień, a lektura tego bloga mnie wciągnęła na tyle, że z braku nowych wpisów poczytuje sobie stare – dla przyjemności czytania 🙂

Ten blog ma w sobie potencjał: z prawem administracyjnym spotyka się przecież każdy czy chce czy też nie – zatem grono potencjalnych odbiorców treści jest szerokie, a jednocześnie jest to dziedzina jakoś omijana przez prawników 🙂 Dlatego jeśli jest już ktoś kto się autentycznie na tym zna i jeszcze dodatkowo to lubi i potrafi pisać o tym w sposób lekki, błyskotliwym, dowcipny i jednocześnie rzeczowy – to przepraszam: takiego talentu nie można zmarnować.

Przeto apeluję: Panie Mecenasie – więcej wpisów 🙂

Polecam bloga prawo-w-administracji.pl prowadzonego przez radcę prawnego Sebastiana Wawrucha

Podział majątku dłużnika i jego małżonka

Leszek Bloch        09 listopada 2017        4 komentarze

Postanowiłem podjąć wyzwanie rzucone przez mec. Monikę Markisz i także napisać o 7 blogach prawniczych które czytam 🙂

Jak ważne jest z punktu widzenia wierzyciela zadbać o możliwość egzekucji z majątku wspólnego dłużnika i jego małżonka pisałem nie raz – zatem nie będę się tym razem powtarzał. Przypomnę tylko, że punktem wyjścia jest w takich przypadkach wiedza wierzyciela o tym, że będzie musiał wykazać zgodę małżonka dłużnika na zawarcie transakcji. Zaznaczam, że zgoda taka musi mieć formę dokumentu. Nie oszukujmy się: większość majątku gromadzimy (mówię tu o statystycznym obywatelu) w trakcie małżeństwa zatem o możliwości egzekucji z majątku wspólnego musisz myśleć przy zawieraniu transakcji.

W innych przypadkach pozostaje opcja przeprowadzenia z inicjatywy wierzyciela rozdzielności majątkowej dłużnika i jego małżonka a następnie podział majątku tychże małżonków. Sprawa dodatkowo się skomplikuje gdy w grę będzie wchodził spadek. O tym jakie perturbacje mogą Cię napotkać w trakcie dochodzenia roszczeń można pisać latami – bo też latami takie postępowania trwają 🙂

Nie bez kozery o tym piszę – bowiem niedawno pojawił się nad wyraz interesujący blog mec. Maryli Kuny o aspektach prawnych podziału majątku w małżeństwie, czy w konkubinacie, wzajemnych rozliczeniach oraz mieliznach prawnych na jakie można się natknąć w trakcie wspomnianych działań.

Jeśli myślisz, że to blog jakich wiele – to się mylisz. Dawno nie spotkałem materii tak skomplikowanej i budzącej emocje wśród uczestników podziału majątku – wyłożonej w sposób rzeczowy, wyważony, przystępny i zarazem bardzo interesujący. To nie są podręcznikowe przypadki a historie z życia wzięte. Takich rozwiązań nie poznasz z akademickich wykładów a jedynie podczas kancelaryjnej praktyki, a jak wnoszę z historii jakie opisuje autorka na blogu (nie poznałem Jej jeszcze osobiście) – doświadczenie ma w takich sprawach niebagatelne. Muszę przy tym z zazdrością przyznać, że mec. Maryla Kuna ma dar opowiadania 😉 Polecam blog: jakpodzielicsiemajatkiem.pl