Przeprosiłem się z EPU

Leszek Bloch11 lutego 202041 komentarzy

Przyznam, że nie byłem zwolennikiem EPU. Co zniechęcało mnie do Elektronicznego Postępowania Upominawczego? Główną przyczyna niechęci do pozywania w EPU było bezwzględne przekazywanie sprawy do sądu właściwego miejscowo dla miejsca zamieszkania/ siedziby pozwanego – po złożonym przezeń sprzeciwie. Negatywnego nastawienia nie zmieniała opłata w EPU – można powiedzieć: jedna czwarta tego co „zwykłym” postępowaniu upominawczym. Perspektywa kilkunastogodzinnej nieraz podróży (wliczając powrót) – do sądu właściwego miejscowo dla pozwanego – i związany z nią wydatek czasowy i finansowy – skutecznie studziły ewentualny entuzjazm dla EPU.

Kto lub co się zatem skłoniło mnie do „przeproszenia się z EPU”?

Otóż sprawił to nie kto inny jak nasz „racjonalny” ustawodawca. Jego to działania mające chronić – najbardziej opresjonowaną (w jego rozumieniu) grupę tj: niepłacących swych zobowiązań dłużników przed domagającymi się zapłaty wierzycielami – wprowadziły szereg ułatwień dla tych pierwszych i szereg utrudnień dla tych ostatnich. I tak np: oprócz zwiększenia opłat w postępowaniu uproszczonym (o czym pisałem tutaj) skutecznie zablokowały możliwość pozywania przed sądem właściwym dla wierzyciela.

„Tradycyjne” postępowanie upominawcze

Do dnia 7.11.2019 można było pozwać dłużnika przed sądem właściwym dla siedziby lub miejsca prowadzenia rachunku bankowego wierzyciela jako miejsca wykonania umowy – ponieważ było to miejsce spełnienia świadczenia pieniężnego (miejsce wykonania części umowy odnoszącej się do obowiązku zapłaty ceny)  uzasadnione oddawczym  charakterem długu pieniężnego.

Od dnia 7.11.2019 weszła w życie nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego wprowadzająca ustawowe określenie miejsca wykonania umowy pozbawiająca wierzycieli pozywania dłużników we wskazany powyżej sposób (chyba, że zawrą pisemną umowę przewidująca właściwość miejscową konkretnych sądów).

Art. 34 k.p.c.
§ 1. Powództwo o zawarcie umowy, ustalenie jej treści, o zmianę umowy oraz o ustalenie istnienia umowy, o jej wykonanie, rozwiązanie lub unieważnienie, a także o odszkodowanie z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy można wytoczyć przed sąd miejsca jej wykonania.
§ 2. Za miejsce wykonania umowy uważa się miejsce spełnienia świadczenia charakterystycznego dla umów danego rodzaju, w szczególności w przypadku:
1) sprzedaży rzeczy ruchomych – miejsce, do którego rzeczy te zgodnie z umową zostały lub miały zostać dostarczone;
2) świadczenia usług – miejsce, w którym usługi zgodnie z umową były lub miały być świadczone.
§ 3. W przypadku razie wątpliwości miejsce wykonania umowy powinno być stwierdzone dokumentem.

W ten sposób ustawodawca praktycznie wyeliminował możliwość pozywania przed sądem właściwym dla wierzyciela. Pisałem zresztą o tym tutaj wskazując kiedy będzie możliwe skorzystanie z właściwości innego sądu – jak i tutaj wskazując konsekwencje wyboru sądu spoza właściwości wskazanej przez ustawodawcę.

Kolejnym krokiem ustawodawcy zniechęcającym mnie do tradycyjnego postępowania upominawczego było zaniechanie zwrotu 3/4 opłaty w tym postępowaniu po uprawomocnieniu się nakazu (o czym pisałem w zestawieniu 7 niekorzystnych zmian dla wierzycieli w 2019 r.). Dotychczas w nakazie zapłaty w postępowaniu upominawczym była zasądzana od pozwanego 1/4 opłaty uiszczanej przez powoda zaś 3/4 tejże opłaty było zwracane powodowi po uprawomocnieniu się nakazu. Nowelizacja skasowała zwrot 3/4 opłaty powodowi po uprawomocnieniu się nakazu. Obecnie cała opłata zasądzana jest w nakazie zapłaty zaś powód może dochodzić jej zwrotu od pozwanego. Biorąc pod uwagę nikły % skutecznych egzekucji – na dochodzącego swych należności wierzyciela został nałożony kolejny ciężar finansowy. (Nawiasem mówiąc jeszcze wcześniej postępowanie upominawcze wyglądało inaczej: powód od pozwu opłacał opłatę w wysokości 1/4 opłaty stosunkowej – jak w postępowaniu nakazowym – zaś po wniesieniu sprzeciwu był obowiązany dopłacić 3/4 opłaty. Późniejsza nowelizacja nakazała opłacać w postępowaniu upominawczym całą 5% opłatę stosunkową z której  1/4 była zasądzana w nakazie zaś 3/4 było zwracane po jego uprawomocnieniu. Obecnie zaś od pozwu w postępowaniu upominawczym opłacamy całą 5% opłatę stosunkową, która w całości jest zasądzana w nakazie i z której żadna część nie jest zwracana przez sąd powodowi po uprawomocnieniu nakazu.)

Jednak kroplą przelewającą moją czarę goryczy były wprowadzone ostatnią nowelizacją przepisy o doręczeniach.

Przypomnę, że przed nowelizacją która weszła w życie 7.11.2019 przesyłkę dwukrotnie awizowaną i zwróconą z adnotacją nie podjęto w terminie uznawano za skutecznie doręczoną. Obecnie taka zasada obowiązuje jedynie w przypadku podmiotów wpisanych do KRS. Natomiast obecnie gdy pozwany nie odbierze pozwu czy nakazu – wówczas sąd zobowiązuje powoda do doręczenia mu pozwu/nakazu za pośrednictwem komornika.

Okoliczność, że wskazany w pozwie adres pozwanego będzie zgodny z adresem ujawnionym w rejestrze PESEL niczego tutaj nie zmienia: powód będzie zobowiązany do doręczenia za pośrednictwem komornika. Powód ma obowiązek doręczenia za pośrednictwem komornika także korespondencji dwukrotnie awizowanej i nieodebranej przez pozwanego – także będącego przedsiębiorcą wpisanym do CEiDG. Przedsiębiorcy w CEiDG mają co prawda obowiązek wskazać swoją siedzibę i adres do korespondencji – ale dla ustawodawcy jakoś to niczego nie zmienia: nadal nieodebraną pod takimi adresami korespondencję należy doręczyć za pośrednictwem komornika. Jest to kolejny wydatek finansowy nałożony na powoda i znaczne spowolnienie i opóźnienie procesu sądowego.

Art. 133 k.p.c.
§ 1. Jeżeli stroną jest osoba fizyczna, doręczenia dokonuje się jej osobiście, a gdy nie ma ona zdolności procesowej – jej przedstawicielowi ustawowemu.
§ 2. Pisma procesowe lub orzeczenia dla osoby prawnej, jak również dla organizacji, która nie ma osobowości prawnej, doręcza się organowi uprawnionemu do reprezentowania ich przed sądem lub do rąk pracownika upoważnionego do odbioru pism.
§ 2(1) Pisma procesowe lub orzeczenia dla przedsiębiorcy wpisanego do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej doręcza się na adres do doręczeń udostępniony w tej ewidencji, chyba że przedsiębiorca wskazał inny adres do doręczeń.
§ 2(2) Pisma procesowe lub orzeczenia dla przedsiębiorcy wpisanego do rejestru sądowego doręcza się na adres udostępniony w tym rejestrze, chyba że przedsiębiorca wskazał inny adres do doręczeń. Jeżeli ostatni udostępniony adres został wykreślony jako niezgodny z rzeczywistym stanem rzeczy i nie zgłoszono wniosku o wpis nowego adresu, który podlegałby udostępnieniu, adres wykreślony jest uważany za adres udostępniony w rejestrze.
§ 2a.(uchylony)
§ 2b.(uchylony)
§ 2(3) Pisma procesowe lub orzeczenia dla osób reprezentujących podmiot wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego, likwidatorów, prokurentów, członków organów lub osób uprawnionych do powołania zarządu doręcza się na adres do doręczeń wskazany zgodnie z przepisami art. 19a ust. 5-5b i 5d ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz.U. z 2018 r. poz. 986 i 1544 oraz z 2019 r. poz. 55, 60 i 534).
§ 3 Jeżeli ustanowiono pełnomocnika procesowego lub osobę upoważnioną do odbioru pism sądowych, pisma sądowe doręcza się tym osobom. Pismo wzywające stronę do osobistego stawiennictwa doręcza się tylko bezpośrednio tej stronie, z wyjątkiem strony, o której mowa w art. 1135(5) § 1.

Art. 139(1) k.p.c.
§ 1. Jeżeli pozwany, pomimo powtórzenia zawiadomienia zgodnie z art. 139 § 1 zdanie drugie, nie odebrał pozwu lub innego pisma procesowego wywołującego potrzebę podjęcia obrony jego praw, a w sprawie nie doręczono mu wcześniej żadnego pisma w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających i nie ma zastosowania art. 139 § 2-31 lub inny przepis szczególny przewidujący skutek doręczenia, przewodniczący zawiadamia o tym powoda, przesyłając mu przy tym odpis pisma dla pozwanego i zobowiązując do doręczenia tego pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika.
§ 2. Powód w terminie dwóch miesięcy od dnia doręczenia mu zobowiązania, o którym mowa w § 1, składa do akt potwierdzenie doręczenia pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika albo zwraca pismo i wskazuje aktualny adres pozwanego lub dowód, że pozwany przebywa pod adresem wskazanym w pozwie. Po bezskutecznym upływie terminu stosuje się przepis art. 177 § 1 pkt 6.

Elektroniczne postępowanie upominawcze – EPU

Natomiast w EPU jeśli adres pozwanego będzie zgodny z adresem ujawnionym w rejestrze PESEL nieodebraną a uprzednio dwukrotnie awizowaną korespondencję uznaje się za skutecznie doręczoną.

Art. 505(34) k.p.c.
§ 1. Jeżeli pozwany, pomimo powtórzenia zawiadomienia zgodnie z art. 139 § 1 zdanie drugie, nie odebrał nakazu zapłaty, a w sprawie nie doręczono mu wcześniej żadnego pisma w sposób przewidziany w art. 131-138 i nie ma zastosowania art. 139 § 2 i 3 lub inny przepis szczególny przewidujący skutek doręczenia, nakaz zapłaty uznaje się za doręczony, o ile adres, pod którym pozostawiono zawiadomienia, jest zgodny z adresem ujawnionym w rejestrze PESEL. W przeciwnym przypadku stosuje się przepis § 2.
§ 2. Jeżeli po wydaniu nakazu zapłaty okaże się, że nie można go doręczyć pozwanemu w kraju, sąd z urzędu uchyla nakaz zapłaty i umarza postępowanie, chyba że powód w wyznaczonym terminie, nie dłuższym niż miesiąc, usunie przeszkodę w doręczeniu nakazu zapłaty. Wezwanie do usunięcia przeszkody nie podlega powtórzeniu.

Opłata sądowa w EPU jest niższa aniżeli w „tradycyjnym” postępowaniu upominawczym – w zasadzie (nie licząc prowizji dla operatora płatności) zapłacimy 1/4 tego co w „nieelektronicznym” postępowaniu upominawczym.

Po ewentualnym sprzeciwie pozwanego w EPU sprawa trafi do sądu jego właściwości ogólnej – czyli tak gdzie i tak muszę skierować pozew w „nieelektronicznym” postępowaniu upominawczym.

Także sam widzisz w  EPU zacząłem dostrzegać zalety.

Tak jak w dowcipie, który zapamiętałem z jakiegoś zbiorku humoru żydowskiego:

Swat swata młodzieńcowi pannę. Ten jest wyraźnie sceptyczny:

– Przecież ona jest na pół ślepa!

–To zaleta – nie będziesz musiał niczego przed nią ukrywać.

– Ale ona jest prawie głucha!

– To dobrodziejstwo – przecież nie usłyszy twoich przekleństw…

– Kuleje na jedną nogę!

– Tylko pomyśl –nie będzie za tobą chodzić krok w krok…

– No i ma garb!

– Oj, młody człowieku, bądźże sprawiedliwy! Przecież jedną wadę to ona może mieć!

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Radcy Prawnego Leszek Bloch w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 41 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    kjonca 11 lutego, 2020 o 13:37

    NIestety, Pana sarkazm, co do „najbardziej opresjonowanej” grup jest nie do końca słuszny. Specyfika działania epu powodowała, że całkiem często wątpliwe długi „uprawomocniały się na awizo” I rzekomy (naprawdę rzekomy) dłużnik nie miał szansy się dowiedzieć o pozwie przed wizytą komornika. Piszę to ze smutkiem, bo z drugiej strony wiem jak EPU bywał przydatne przy małych kwotach.

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 11 lutego, 2020 o 14:25

    Otóż dwukrotnie awizowane sprawy w EPU nadal będą się uprawomacniać o ile adres będzie zgodny z rejestrem PESEL. Natomiast analogiczna sytuacja dwukrotnego awizowania w pozostałych postępowaniach (nakazowe, upominawcze, zwykłe) powoduje nałożenie na powoda obowiązku doręczenia za pośrednictwem komornika – nawet jeśli adres pod który usiłowano doręczyć dwukrotnie awizowaną i niepodjętą korespondencję będzie zgodny z rejestrem PESEL czy adresem przedsiębiorcy w CEiDG. Po cóż zatem są adresy w rejestrze PESEL czy CEiDG? Znam ciemne strony EPU – szczególnie w latach poprzednich. Niemniej paradoksalnie obecnie EPU jest nadal uprzywilejowane.

    Odpowiedz

    Kamil 12 lutego, 2020 o 10:25

    ” Po cóż zatem są adresy w rejestrze PESEL czy CEiDG?” To jest bardzo dobre pytanie.

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 13 lutego, 2020 o 08:44

    Tylko z odpowiedzią trudniej 🙂

    Odpowiedz

    Michał 11 lutego, 2020 o 16:43

    Małym minusem EPU (przy całym szeregu „plsusów dodatnich”) dla profesjonalnego pełnomocnika jest:
    1. brak kosztów zastępstwa w postępowaniu klauzulowym,
    2. coś czego zupełnie nie rozumiem i jest dla mnie absurdem – obowiązkiem wysłania do komornika odpisu pełnomocnictwa, mimo że wniosek o egzekucję skalda się elektronicznie. Gdzie konsekwencja, skoro pozew można złożyć i przejść całe postępowanie bez okazywania pełnomocnictwa?

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 11 lutego, 2020 o 22:12

    Co racja – to racja 🙂

    Odpowiedz

    Lech 13 lutego, 2020 o 14:30

    Ja przestałem korzystać z EPU, jak bez powodu zaczęło wyrzucać sprawy do sądu zwykłego.
    Bez powodu – czyli ładnie piszę pozew, wskazuję wszystkie dowody, aby nie uchybić jakieś realnej lub wyimaginowanej prekluzji dowodowej, a sąd mi pisze, że on nie może wydać nakazu, bo nie może przeprowadzić postępowania dowodowego (gdzie tymi dowodami były faktury, zamówienia, dowody dostarczenia i tym podobne świstki).
    Ale argumenty we wpisie rzeczywiście mnie przekonują – mam nawet jednego dłużnika do pozwania z Polski, co mi szkodzi, jeśli tylko mam czas, mogę sobie ekstra rok poczekać, bo coś w e-sądzie nie pyknie, to mogę zaryzykować, w imię niższej opłaty i niewychodzenia z domu. W najgorszym przypadku i tak będę musiał jechać w Polskę.

    Odpowiedz

    Michał 13 lutego, 2020 o 19:35

    @Lech

    Wiem, o czym piszesz. Mam wrażenie, że chodzi o tzw. statystyczne przekazania do zwykłego trybu. Bardzo często miałem tak, że jak pozew nie był rozpatrzony przez dłuższy czas, a zbliżał się ostatni dzień miesiące albo kwartału, to akurat dziwnym trafem był przekazywany do zwykłego.

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 13 lutego, 2020 o 21:07

    Otóż to

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 13 lutego, 2020 o 21:07

    Przekazywanie sprawy do trybu zwykłego – może mieć związek z „czynnikiem ludzkim”. Sprawa przekazana do trybu zwykłego = sprawa załatwiona w inny sposób aniżeli wydanie merytorycznego rozstrzygnięcia = sprawa załatwiona.

    Odpowiedz

    kjonca 16 lutego, 2020 o 12:29

    „ile adres będzie zgodny z rejestrem PESEL” .
    No właśnie.
    W przypadkach o których piszę wyglądało to tak.
    „Bierzemy adres z umowy/faktury, sprzed 5 lat.
    Nie przejmujemy się wcale tym, czy ofiara dalej tam mieszka/jest zameldowana. ”
    Chyba nie muszę dodawać że adres w tych przypadkach nie całkiem często nie przeszedłby testu „zgodny z rejestrem PESEL”?

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 16 lutego, 2020 o 20:28

    No właśnie: adres zgodny z PESEL będzie korzystał w EPU z domniemania doręczenia zaś w innych postępowaniach nie będzie. Dlaczego?
    Ad. adresu z umowy/faktury – rozumiem, że chodzi po zobowiązania B2B – czy adres przedsiębiorcy w CEiDG nie powinien być równoważny (pod względem skutków doręczenia) z adresem przedsiębiorcy w KRS?

    Odpowiedz

    kjonca 21 lutego, 2020 o 20:52

    „Ad. adresu z umowy/faktury – rozumiem, że chodzi po zobowiązania B2B ”
    Źle Pan rozumie. Chodzi o proste sprawy umów o przysłowiową kablówkę z konsumentami.

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 21 lutego, 2020 o 23:36

    Wpis dotyczy zobowiązań B2B i adresu ujawnionego w CEiDG który nie korzysta z domniemań przysługujących KRS. Nie zajmuję się sprawami konsumenckimi tylko relacjami między przedsiębiorcami.

    Odpowiedz

    kjonca 21 lutego, 2020 o 23:55

    „Wpis dotyczy zobowiązań B2B[..]”
    Rozumiem. Ale mam wrażenie(być może mylne, opieram się na własnym, dość skromnym doświadczeniu), że najwięcej wynaturzeń występowało w relacjach
    „konsument – firma windykacyjna, która odkupilła dług od masowego wierzyciela”

    Ustawodawca stwierdził, że warto to może poprawić, (I nie mam tu zamiaru bronić wprowadzonych rozwiązań – po prostu wskazuję przyczynę.) i wprowadził takie a nie inne rozwiązanie.

    Dlatego twierdzę (tak jak w pierwszym poście), że Pana sarkazm jest nie do końca uzasadniony. Opiera się Pan na „swoim wycinku rzeczywistości”, który niekoniecznie musi przystawać do tego najpowszechniejszego.

    Mam nadzieję, że nie zamieszałem.

    kjonca 24 lutego, 2020 o 18:46

    1. „ustawodawca pozostawił fikcję doręczenia po dwukrotnym awizie o ile będzie dokonane pod adres zgodny z PESEL”
    Zwracam uwagę, że ja jako dłużnik mam szansę „zmienić swój adres w PESEL” po przeprowadzce (wiem, że praktyka bywała różna, ale wtedy taka osoba, która się nie przemeldowuje, może mieć pretensje tylko do siebie). Wcześniej nie miałem takiej możliwości.

    Natomiast mam wrażenie, że boli Pana to, że pozywa Pan kogoś z DG, i sąd zobowiąże Pana do doręczenia przez komornika.Też mi się to nie podoba i tu chyba nie ma miedzy nami sporu. 🙂

    Odpowiedz

    kjonca 25 lutego, 2020 o 07:15

    ’Zwracam uwagę, że ja jako dłużnik mam szansę „zmienić swój adres w PESEL” po przeprowadzce (wiem, że praktyka bywała różna, ale wtedy taka osoba, która się nie przemeldowuje, może mieć pretensje tylko do siebie). Wcześniej nie miałem takiej możliwości. .

    Oczywiście to jest bez sensu co napisaem wyżej. 🙂
    Chodziło mi o to, że wcześniej niezależnie od tego czy dopełniłem obowiązku meldunkowego czy nie, nie mogłem by pewien, czy ktośnie wyśle pozwu na adres od czapy i dostanie nakaz.

    Odpowiedz

    kjonca 24 lutego, 2020 o 18:55

    A w ogóle powinna być rozszerzona koncepcja „Rejestru danych kontaktowych” na adresy „fizyncze” i korzystanie tylko z tych adresów 🙂

    Odpowiedz

    Michał Górski 2 marca, 2020 o 15:58

    Dziękuję za bardzo przydatny wpis, umknął mi ten wyjątek z doręczaniem przy EPU.

    Mnie akurat to nieszczęsne doręczanie przez komornika bardzo dotyka w postępowaniach nieprocesowych, zwłaszcza sprawach o zasiedzenie, gdzie uczestników jest kilkadziesiąt osób (np. w przypadku współwłasności większych nieruchomości). I co tam, że to trzecie pokolenie osób wpisanych do KW/wypisu z ewidencji, którzy nie mają zielonego pojęcia, że jacyś ich pradziadkowie albo cioteczni wujowie nabyli niepodzielny udział we współwłasności w miejscowości po drugiej stronie Polski. Z powodu zasiedzenia nic już im nie z tego nie przyjdzie, ale doręczyć do rąk własnych trzeba.

    Odpowiedz

    Maiusz 8 maja, 2020 o 16:23

    To teraz znowu e-sad jest na cenzurowanym bo:

    Art. 50537 §2 k.p.c. wskazuje, iż w sytuacji kiedy Powód w nieprzekraczalnym terminie trzech miesięcy od dnia wydania postanowienia o umorzeniu EPU wniesienie o to samo roszczenie w innym postępowaniu niż EPU pozew przeciwko Pozwanemu skutki prawne, które ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa, następują z dniem wniesienia pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym.

    Uiszczoną opłatę od pozwu w EPU zalicza się na poczet opłaty od nowo wniesionego pozwu.

    W uzasadnieniu zmian wskazywano, iż Ustawodawca miał na celu utrzymanie skutków przerwania biegu przedawnienia powstałych w konsekwencji wniesienia pozwu w EPU.

    I jak teraz składając po umorzeniu pozew do sądu powszechnego wskazać jaka opłata i w jakiej wysokości została już poniesiona oraz jak wskazać termin wniesienia pozwu do EPU. czy wystarczy wydrukować pozew z EPU i załączyć jako dowód?

    Brak wskazań ścieżki postępowania i znowu każdy sąd uzna po swojemu. Ech wracam do składania pozwów omijają EPU i znowu reforma zapcha sądy powszechne.

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 8 maja, 2020 o 23:21

    Początkowy entuzjazm i u mnie osłabł. Jedynie co w EPU jeszcze jest korzystniejsze dla powoda aniżeli w innych postępowaniach – to doręczenia.

    Odpowiedz

    Maciej 1 czerwca, 2020 o 17:38

    Niezpułenie. Jestem niezameldowany nigdzie w Polsce od 2015 roku. W moim przypadku w EPU nie zadziała fikcja doręczenia, gdyż sąd nie ma możliwości wysłać nigdzie w Polsce do mnie nakazu zapłaty, jeżeli wysle pod stary adres zameldowania to po dwukrotnym awizowaniu dowie się ze adres jest niezgodny z rejestrem PESEL a najkrócej mówiąc tego adresu tam nie ma a ostatni widnieje z andotacją wymeldowany w roku 2015. Zatem sprawa zostanie umożona a powód będzie miał możliwość wniesienie jedynie pozwu jeszcze raz w sądzie rejonowym. A mam już w EPU dwie sprawy p0 nowelizacji kodeksu cywilinego w tym zakresie. Zatem będą one umożone. Ustawodawca nie przewdział jednego. W Polsce nie ma obowiązku meldunkowego a właściwie jest on fikcją. Wystarczy się zatem wymeldować i EPU jest bezradny, brak mozliwości dostarczenia nakazu w kraju. Zostaje tylko rejon.

    Odpowiedz

    Maiusz 9 maja, 2020 o 10:11

    To już chyba nie jest augment, po zmianie ustawy Sądy powszechne na początku owszem przesyłały pozwy do powoda celem dostarczenia do pozwanego ale tak to sparaliżowało ich pracę, że teraz właściwie w większość spraw wydają nakazy zapłaty, wtedy spawa jest prosta, pozwu nie musza dostarczać do pozwanego a nakazu jak nie odbierze to już nie problem sadu. Sędziowie też potrzebują załatwiać spawy a nie ciągnąc je w nieskończoność …..

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 9 maja, 2020 o 12:01

    Dzięki za info. Jeśli tak jest to całkowicie tracę zainteresowanie EPU.

    Odpowiedz

    Ola 29 maja, 2020 o 10:48

    Może dla sędziego to nie problem (wydaje nakaz i już), ale dla referendarza sprawa się nie kończy:( Nakaz trzeba uprawomocnić, a następnie jest wniosek o klauzulę – i tutaj bez prawomocności się nie obędzie.
    Czyli i tak jest wezwanie powoda do doręczenia przez komornika (część sądów wzywa bezpośrednio powoda do doręczenia, części wzywa o zaliczkę na koszty komornika). A wniosek o klauzulę jest do oddalenia.
    A kolejny już nie jest bezpłatny (art. 77 a ust. o kosztach).
    A jak powód nie wykona zarządzenia, to sprawa jest do zawieszenia, a potem do umorzenia (+ za każdym razem postanowienia do uprawomocnienia:().

    Moim zdaniem, zasadne jest to, że awizo wysłane na adres z PESEL nie jest uznawana za doręczone (choć dodaje nam duuuzo pracy) – obowiązek meldunkowy (skrót myślowy) jest fikcyjny i mnóstwo osób nie posiada stałego miejsca pobytu. W takim przypadku byłoby wezwanie powoda do doręczenia przez komornika, a przy posiadaniu meldunku uznanie za doręczone i koszula. Ewidentna nierówność wobec prawa i dyskryminacja osób wypełniających obowiązek meldunkowy. (a że w epu jest inaczej to mnie nie przekonuje).

    Ps. Jest zauważany wzrost spraw gdzie epu stwierdza bak podstaw do nakazu i umarza postępowanie i finalnie pozwy lądują u nas w zwykłych sądach…

    Odpowiedz

    Monika 10 czerwca, 2020 o 09:25

    Uzyskałam nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, jednak pozwany będący przedsiębiorcą wpisanym do CEIDG nie odebrał nakazu i sąd nałożył na mnie obowiązek doręczenia nakazu poprzez komornika lub osobiście. Dłużnik nietsety ukrywa się i nie odbiera jakiejkolwiek korespondencji w miejscu prowadzonej działalności. Czy mogę w takiej sytuacji wystapić aktualnie z pozwem przeciwko niemu w EPU (tj. gdy cały czas jest ważne zobowiązanie sądu do doręczenia mu nakazu zapłaty, który nie jest prawomocny)?

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 10 czerwca, 2020 o 10:39

    Według mnie można. Sąd odrzuci pozew jeżeli o to samo roszczenie pomiędzy tymi samymi stronami sprawa jest w toku albo została już prawomocnie osądzona (art. 199 kpc) zaś o sprawie w toku można mówić od chwili doręczenia pozwu (art. 192 kpc) gdyż od tej chwili nie można w toku sprawy wszcząć pomiędzy tymi samymi stronami nowego postępowania o to samo roszczenie. Z tego czytam doręczenie nie nastąpiło zatem nie ma stanu sprawy w toku.

    Odpowiedz

    SGI 23 lipca, 2020 o 10:45

    Ciekawe podejście. Pragmatyczne. Myślę, że pozostawienie w EPU możliwości fikcji doręczenia, to zwykła (niestety) niedoróbka ustawodawcy.

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 23 lipca, 2020 o 10:54

    Dla wierzyciela – stety…. Z mojej natomiast perspektywy likwidacja fikcji doręczenia pod adres zameldowania jest porażką.

    Odpowiedz

    aleksandra 14 października, 2020 o 12:23

    Panie Mecenasie, wspomina Pan w tekście o ewentualnym przekazaniu sprawy z EPU po sprzeciwie, zaś ustawodawca i tutaj namieszał – zmienił się w lutym 2020 r. art. 505(33), zgodnie z brzmieniem którego w przypadku braku podstaw do wydania nakazu zapłaty w EPU, sąd umarza postępowanie i art. 505(36) zgodnie z którym sąd już nie przekazuje sprawy do sądu właściwości ogólnej po wniesieniu sprzeciwu, a postępowanie umarza w zakresie, w jakim sprzeciw został złożony.

    W sumie z uwagi na to, że istnieje możliwość utrzymania przerwania biegu przedawnienia z dniem złożenia pozwu w EPU (wystarczy dochować 3 – miesięcznego terminu na złożenie pozwu) może się to nawet przyczynić do przyspieszenia postępowania (dotychczas czekanie na przekazanie sprawy z EPU do post. zwykłego potrafiło trwać wieki). Jak Pan ocenia tę zmianę?

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 14 października, 2020 o 13:31

    Zmianę oceniam negatywnie gdyż przed zmianą wniesienie pozwu w EPU wiązało się z opłatą odpowiadającą 1,25% dochodzonej kwoty i wniesienie sprzeciwu nie wiązało się z obowiązkiem dodatkowej opłaty. Obecnie wniesienie po umorzeniu wiąże się z koniecznością uiszczenia dodatkowej opłaty 3,75% dochodzonej kwoty – tak aby ta uiszczona w EPU oraz ta dodatkowa składały się w sumie na całą 5% opłatę stosunkową. Także jest to kolejny cios w wierzycieli. Zresztą obserwuję stałe pogarszanie sytuacji wierzycieli: kiedyś wnosząc pozew w postępowaniu upominawczym (nie EPU) uiszczaliśmy 5% dochodzonej kwoty ale sąd zwracał 3,75% po uprawomocnieniu się nakazu zaś obecnie nie zwraca – zapewniając tym samym kolejne źródło państwowych dochodów.

    Odpowiedz

    Daniel 17 stycznia, 2021 o 12:09

    Mam pytanie, czy jeśli złoże pozew z weksla do e-sądu i albo sad umorzy, iż stwierdzi, ze nie może się zapoznać z dokumentami lub pozwany wniesie sprzeciw, to mogę w ciągu trzech miesięcy złożyć pozew tradycyjny w trybie nakazowym i zostanie ta opłata 1,25%, czy mimo wszystko będę musiał dopłacać 3,75% ?

    Chodzi o sytuacje, kiedy pozew nadaje się na drogę nakazowa, po umorzeniu przez e-sad i normalnie w trybie nakazowym należna opłata winna być w wys 1,25%.

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 17 stycznia, 2021 o 14:39

    Trzeba dopłacać 3,75%

    Odpowiedz

    Daniel 17 stycznia, 2021 o 14:53

    Dziękuję. To jakaś tragedia, to zupełnie likwiduje formę nakazową. Bez sensu. To już lepiej darować sobie te 1,25% i złożyć odrębny pozew w trybie nakazowym. Wyjdzie 2,5%, a nie 5%

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 17 stycznia, 2021 o 15:06

    Jak się ma dokumentację to od razu lepiej do nakazowego – opłata 1,25%

    Odpowiedz

    Agnieszka 1 lutego, 2021 o 11:36

    Dzień dobry,

    co w przypadku umorzenia postępowania w epu po sprzeciwie (należność zapłacona przez dłużnika po wniesieniu pozwu) i braku zapłaty kosztów procesowych przez dłużnika? Czy wierzyciel może wystąpić z nowym pozwem o te koszty?

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 1 lutego, 2021 o 12:07

    Ja nie występowałem (nie miałem takiego przypadku) ale rozmawiałem z takimi którzy występowali i mieli zasądzane.

    Odpowiedz

    Agnieszka 1 lutego, 2021 o 17:49

    Dziękuję bardzo

    Odpowiedz

    Marek 22 lutego, 2021 o 14:12

    Pytanko
    Sprawa w epu pozwany spłacił 2500 / kwota długu/ bez poniesionych przeze mnie kosztów 650.
    Wydano nakaz zapłaty.
    Pozwany wniósł skutecznie sprzeciw.
    Po wpłacie 2500 pozwanego nie powiadomiłem sądu i nie zmieniłem żądań z pozwu.
    Przed upływem 3 miesięcy w niosłem sprawę w trybie zwykłym w pozwie podałem stan z pozwu w epu czyli 2500 plus koszty/ mimo spłaty przez pozwanego 2500/
    Przed wydaniem nakazu zmieniłem pozew na zwrot tylko kosztów. Czyli około 1100 czy jest to zgodne z prawem czy mimo spłaty moje ponowne żądanie całości jest prawidłowe czy powinienem zażądać tylko poniesionych kosztów. Czy pozwany może skutecznie złożyć sprzeciw w takiej sytuacji?

    Odpowiedz

    Leszek Bloch 24 lutego, 2020 o 12:45

    Paradoksalnie w EPU gdzie nie załącza się jakichkolwiek dowodów i gdzie- jak Pan to nazwał „najwięcej wynaturzeń występowało w relacjach
    „konsument – firma windykacyjna, która odkupilła dług od masowego wierzyciela” – ustawodawca pozostawił fikcję doręczenia po dwukrotnym awizie o ile będzie dokonane pod adres zgodny z PESEL – zaś w innych postępowaniach – gdzie trzeba przedstawić dowody – takiej możliwości nie ma i po dwukrotnym awizie trzeba doręczać przez komornika.

    Odpowiedz

    Sebastian 10 czerwca, 2020 o 09:47

    I jeszcze to uzasadnienie ustawodawcy — że likwiduje fikcję, aby nie było zasądzeń na awizo, przy czym zostawił największego producenta takich sytuacji 😉

    Moim zdaniem fikcja powinna nadal obowiązywać, szczególnie w przypadku zgodnych danych z CEIDG, KRS, bo po coś prowadzimy ewidencje i rejestry państwowe i po coś są obowiązki ich aktualizacji. PESEL czyli głównie spory windykacji z konsumentami to nieco inna bajka i faktycznie, trudno może być wymusić powrót do obowiązku para-meldunkowego, czyli zgłaszania adresu doręczeń.

    Niemniej, EPU zdaje się mieć jedną fajną zaletę – daje szanse na szybkie pozwanie niejako na próbę, a nuż się uda – przy goniącym terminie czy przy sprzeciwie żadnych kosztów się nie ryzykuje a termin przesunięty o +3 msc od zakończenia.

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Radcy Prawnego Leszek Bloch w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: