SN ostatecznie przesądził: komornik nie może dodać VAT do opłaty egzekucyjnej

Leszek Bloch        30 lipca 2017        27 komentarzy

Urlop – urlopem, ale blog traktujący o egzekucji nie może pominąć ostatniej „siódemkowej” uchwały III CZP 97/16 Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2017 przesądzającej o niemożności doliczenia przez komorników VAT do opłaty egzekucyjnej :).

O uchwale w/w wspominam – wbrew pozorom – nie tylko dlatego, że anonsowałem ją w niedawnym czerwcowym wpisie przypominając zarazem inną „trójkową” uchwałę SN III CZP 34/16 – o podobnym tj. odmawiającym komornikom prawa doliczania VAT do opłaty egzekucyjnej – wydźwięku.

Otóż zapadła dwa dni temu w powiększonym składzie uchwała III CZP 97/16 była ostatnią nadzieją tych którzy przedkładali argumenty za możliwością doliczania przez komorników VAT do opłaty egzekucyjnej.

O tym, że takie argumenty były niech świadczy chociażby to, iż dwa miesiące po uchwale III CZP 34/16 Sąd Najwyższy postanowił przekazać do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi zagadnienie prawne następującej treści:

„Czy opłata egzekucyjna ustalona przez komornika sądowego na podstawie art. 49 ust. 1 u.k.s.e. winna być powiększona o należność z tytułu podatku od towarów i usług, czy też zawiera w sobie kwotę podatku VAT?”

 zaś w uzasadnieniu w/w postanowienia przedstawił „wyłaniające się poważne wątpliwości„.

W następstwie zainicjowanego w/w postanowieniem postępowania zapadła właśnie będąca tematem niniejszego wpisu i rozstrzygająca w/w wątpliwości uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2017 r. o następującej treści:

Komornik sądowy nie może podwyższyć opłaty egzekucyjnej, pobieranej na podstawie art. 49 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (jedn. tekst: Dz.U. z 2016 r., poz. 1138 ze zm.), o podatek od towarów i usług.

Jeśli środowisko komorników łudziło się, że ich sytuacja i podnoszone argumenty znajdą zrozumienie w powiększonym składzie – to zostało właśnie odarte ze złudzeń.

I pomyśleć, że w/w zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości – dotyczące prawa lub nie doliczania przez komorników VAT do opłaty egzekucyjnej – wzięło swój początek z postępowania skargi na czynności komornika, który ustalił koszty egzekucji na kwotę 736 zł, obejmującą opłatę stosunkową (557,51 zł + VAT 117,49 zł)…..

117,49 zł które przesądziło o niemożności doliczania przez komorników VAT….

{ 27 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech Lipiec 30, 2017 o 08:15

Od początku tak twierdziłem i nie budziło to u mnie żadnej wątpliwości. Ale ile się nasłuchałem jakoby komornicy to nie była zwykła działalność, czy dziwne definicje „dochodu”, i w ogóle, to moje. Ciekawe studium przypadku – jak człowiek, który nagle zderza się z koniecznością opłaty od dawna istniejących podatków widzi w nich niesprawiedliwość. Słusznie, ale skoro wszyscy inni płacą grzecznie, to i komornik powinien. A że podatki powinny być niższe, to oczywiste, niemniej jednak droga do tego jest w ich obniżaniu dla wszystkich, a nie wyłączaniu grup specjalnych, których podatki nie dotyczą.

Odpowiedz

Grzegorz Lipiec 31, 2017 o 08:55

sedno problemu jest inne i pasowałoby je zauważyć. Komornik nie jest przedsiębiorcą, nie kształtuje ceny swojej usługi. Prowizja którą pobiera za egzekucje jest „opłatą” – sama w sobie jest quasi podatkiem ale stanowi przychód komornika. Skoro ma być to ovatowane (czyli prawie podatek od podatku) to czemu ma być on w opłacie? Vat ma płacić konsument a nie „przedsiębiorca”. To co się stało to hańba dla całego systemu prawnego. Stwierdzenie, iż Vat w opłacie jest podatkiem nieznanym naszemu systemowi podatkowemu i bezprawnie obniża opłatę z 15%,8%,5%. Jak komornik pobierze 15%, odprowadzi z tego 23%Vat, wystawi dłużnikowi fakturę i ten odbierze ten vat z US to jaką rzeczywiście opłatę poniesie? Przecież to postawienie egzekucji na głowę – Komornik płaci ze swoich pieniędzy (póki co opłata należy do komornika) podatki ZA dłużnika. Jeszcze chwilę i będzie dług za niego spłacał. Ciekawe co byś powiedział jakby w sądzie przy opłacaniu pozwu zażądali opłacenia VAT od wps (w taki przypadku na pewno postanowiono by ze vat nie jest w opłacie). Przecież opłata pobierana od komornika jest właśnie opłatą od pozwu w sądzie, tylko historycznie postanowiono przerzucić ją z wierzyciela na dłużnika tak aby zmobilizować komornika do egzekucji. SN rozpatrywał sprawę w zakresie pytania- jakby pytanie brzmiało czy opłatę można pomniejszyć o vat (do tego sprowadza się przyjącie iz vat jest w oplacie) to odpowiedziałby ze nie (moje zdanie). SN powinien wypowiedzieć się, że komornik w ogóle nie jest vatowcem i byłoby po sprawie. Zauważ, że ovatownie komornika to widzimisię MF i jego interpretacji (od kilkunastu lat inne bbyło zapatrywanie na ten temat), i od 2 lat nie zmienił się żaden przepis aby usankcjonować ten pogląd. pzdr

Odpowiedz

Lech Lipiec 31, 2017 o 09:34

Nie – sedno *tego* problemu nie jest to, czy komornik jest przedsiębiorcą, czy ma płacić VAT, czy nie. Te tematy były lub są roztrząsane w innych wątkach. Sednem _tego_ zagadnienia jest to, czy jeśli już ustalimy, że komornik ma płacić VAT, to czy może go doliczać do ustawowych maksymalnych stawek. Wydaje się być oczywistym, że nie, ale widać obecnie nawet w oczywistych sprawach trzeba orzeczenia SN.

„Skoro ma być to ovatowane (czyli prawie podatek od podatku) to czemu ma być on w opłacie?” – dlatego, że ta opłata jest właśnie maksymalną stawką, którą komornik może pobrać, a tym samym wynika z tego, że to z tej opłaty komornik musi zapłacić wszystko, do czego państwo go przymusza.

„Stwierdzenie, iż Vat w opłacie jest podatkiem nieznanym naszemu systemowi podatkowemu” – VAT jest znany naszemu prawu podatkowemu.

„bezprawnie obniża opłatę z 15%,8%,5%” – nic nie obniża – komornik nadal pobiera 15%/8%/5%

„Jak komornik pobierze 15%, odprowadzi z tego 23%Vat, wystawi dłużnikowi fakturę i ten odbierze ten vat z US to jaką rzeczywiście opłatę poniesie” – a jak nie odbierze z US? To nie ma żadnego znaczenia. Można by też spytać „jak komornik pobierze 15% i doliczy do tego VAT, to dlaczego wówczas pobierze więcej niż mu się prawnie należy?”

„Komornik płaci ze swoich pieniędzy (póki co opłata należy do komornika) podatki ZA dłużnika” – BZDURA, opłaty są od wyegzekwowanych, czyli opłaconych przez dłużnika, środków.

„Ciekawe co byś powiedział jakby w sądzie przy opłacaniu pozwu zażądali opłacenia VAT od wps” – Gdyby opłata sądowa była oVATowana, to oczywiście VAT zawierałby się już w opłacie skarbowej – zatem jeśli miałbym za pozew płacić 5% + VAT (podczas gdy zapisana w przepisach stawka opłaty sądowej wynosiłaby 5%, a nie 6,15%), to oczywiście byłoby to niesłuszne żądanie, tak samo jak niesłusznie komornicy żądali VAT ponad maksymalną opłatę, którą mogli pobierać (zatem na doliczanie VATu nie mieli podstawy prawnej). Nie wiem, czy zauważyłeś, ale właśnie argumentowałeś przeciwko swoim tezom.

„Przecież opłata pobierana od komornika jest właśnie opłatą od pozwu w sądzie” – nie jest.

” komornik w ogóle nie jest vatowcem i byłoby po sprawie.” – zatem niech się wypowie. Póki co stan prawny jest inny, zatem komornik płaci VAT z 5%/8%/15%. Albo nie płaci, bo uznaje, że nie musi, w razie czego w procesie z urzędem wynajmuje Grzegorza, oczywiście wygrywa, bo Grzegorz bardzo czuje, że ma rację, i wszyscy są szczęśliwi 🙂

„od 2 lat nie zmienił się żaden przepis aby usankcjonować ten pogląd.” – a bo to pierwszy czy ostatni przepis, którego interpretacja się nagle zmienia? Naiwnyś jak dziecko 🙂

Odpowiedz

Grzegorz Lipiec 31, 2017 o 10:04

no widzisz, ja się z tobą w większości nie zgadzam i pewnie to dobrze że mamy różne zapatrywania.
– VAT jest znany naszemu prawu podatkowemu – nie jest znany vat który obciąża przedsiębiorce ma być przerzucony na konsumenta a skoro płaci go komornik jest to wypaczenie jego istoty.
– „dlatego, że ta opłata jest właśnie maksymalną stawką, którą komornik może pobrać”- opłata nie jest maksymalną stawką – opłata wynosi dokładnie tyle ile stanowi przepis, nie ma tam żadnych widełek tylko różna opłata od sposobu egzekucji. Z mojej praktyki (asesor komorniczy) wynika, iż komornicy nie zwiększali opłaty o vat (nie była to opłata brutto) a ustalali właściwą opłatę i obliczali od niej vat – w sentencji postanowienia nie ustalali wysokości vatu tylko opłaty (pewnie nie wszyscy tak robili).
– z tej opłaty komornik musi zapłacić wszystko, do czego państwo go przymusza” – czyli przyznajesz, że to usługodawca (komornik) a nie konsument (dłużnik) płaci vat – czyli to nie jest vat.
– BZDURA, opłaty są od wyegzekwowanych, czyli opłaconych przez dłużnika, środków – środki wyegzekwowane od dłużnika są 1. dla wierzyciela, 2. dla komornika (opłata). Jak są to środki wyegzekwowane to już nie są dłużnika. Opłata nie jest ceną. Popatrz sobie do uoksie na art. 63 pkt. 4. „Dochodem komornika, o którym mowa w ust. 1, 2 i 3, są pobrane i ściągnięte w danym miesiącu opłaty egzekucyjne oraz zwrot wydatków gotówkowych za przejazdy, określone w art. 39 ust. 2 pkt 3, pomniejszone o koszty działalności egzekucyjnej komornika i sumy określone w niniejszym artykule.” (popatrzeć trzeba także na art. 34 i 35) – jeżeli stwierdzisz, że vat to „koszty działalności egzekucyjnej komornika” czyli znowu to nie jest vat bo nie obciąża konsumenta.
– Gdyby opłata sądowa była oVATowana, to oczywiście VAT zawierałby się już w opłacie skarbowej – brak jakiegokolwiek przepisu ustawowego stanowiącego, że vat jest w opłacie albo, że trzeba go doliczać – wszystko robione jest „na czuja”.
– nie jest – jest – kiedyś płaciło się ją przy wszczęciu sprawy (8%) a resztę (7%) komornik egzekwował od dłużnika. Postanowiono, że sprawiedliwszym będzie jak to sprawca egzekucji (dłużnik) będzie ją pokrywał i tym samym jest ona egzekwowana od dłużnika.

Do reszty się nie odniosę bo nie ma to sensu.

Odpowiedz

Lech Lipiec 31, 2017 o 10:15

Takie dyskusje to ja mogłem prowadzić kilka miesięcy temu, teraz, po orzeczniu SN, to już strata czasu, zwłaszcza że nie używasz rozsądnych argumentów, ale spróbujmy je choć trochę skomentować, aby ktoś mniej obeznany nie pomyślał, że skoro dużo piszesz, to może „coś w tym jest”.

” nie jest znany vat który obciąża przedsiębiorce ma być przerzucony na konsumenta a skoro płaci go komornik jest to wypaczenie jego istoty.” – każdy VAT płaci przedsiębiorca, ale płaci go z cen otrzymywanych przez klienta – tutaj taką cenę
opłaca dłużnik lub wierzyciel – więc to oni składają się na tenże VAT.

” opłata nie jest maksymalną stawką – opłata wynosi dokładnie tyle ile stanowi przepis” – opłata jest maksymalna, bo komornik może pobrać mniej, a że nie pobiera, to zrozumiałe. Ale nie może pobrać więcej – i bez znaczenia jest, że komornik chciałby więcej, bo płaci VAT, czy bo płaci dużo za benzynę (ileż to podatków jest w benzynie), czy że jest alkoholikiem i musi więcej zarabiać na alkohol.

” z tej opłaty komornik musi zapłacić wszystko, do czego państwo go przymusza” – czyli przyznajesz, że to usługodawca (komornik) a nie konsument (dłużnik) płaci vat – czyli to nie jest vat.” – a znasz jakąkolwiek konstrukcję, gdzie VAT płaci konsument? Wiesz w ogóle co to jest podatek VAT i kto jest jego płatnikiem? Jeśli mamy ustaloną stawkę za jakieś dobro (np. za papierosy, albo za komornika), to stawka ta zawiera już w sobie wszystkie podatki, w tym i VAT (chyba że przepis stanowi inaczej, ale tu nie stanowi).

„art. 63 pkt. 4″ – rozliczanie podatków opiera się na Ustawach podatkowych, anie UOKSiE.

” brak jakiegokolwiek przepisu ustawowego stanowiącego, że vat jest w opłacie albo, że trzeba go doliczać – wszystko robione jest „na czuja” – No to dla takich sierot, co to nie mogą tego pojąć jest teraz wykładnia SN. A sieroty nadal swoje, ech…

„kiedyś ” – to cofnij się w czasie do kiedyś i zacznij dyskusję, teraz mnie to nie interesuje.

„Do reszty się nie odniosę bo nie ma to sensu.” – w ogóle jakakolwiek dyskusja z tobą nie ma sensu, ja swoje mówiłem od dawna, mam podparcie SN, ale zawsze znajdzie się jakiś anonim, który „wie lepiej”.

Grzegorz Lipiec 31, 2017 o 10:24

pohamuj klawiaturę bo słoma z butów Ci wystaje. Czytając twoje wypowiedzi wnioskuję, że nie masz pojęcia o co chodzi w tej sprawie a próba argumentowania trafia na mur ignorancji. Skoro twierdzisz, że to przedciębiorca właci vat a nie konsument to wiem, że nie ma z kim rozmawiać. Chociaż dyskusja była jałowa to dziękuję Ci za stwierdzenie – „a znasz jakąkolwiek konstrukcję, gdzie VAT płaci konsument?”, uśmiałem się przynajmniej.

Odpowiedz

Lech Lipiec 31, 2017 o 10:26

Dyskutujesz jak cham, w dodatku nie masz, albo mieszasz argumenty – szkoda czasu. Zostań sędzią SN i wydaj inny wyrok, wówczas będziemy się pochylać nad twoją opinią, póki co papatki 🙂

Grzegorz Lipiec 31, 2017 o 10:37

?
Lech pisze:
-… wynajmuje Grzegorza, oczywiście wygrywa, bo Grzegorz bardzo czuje, że ma rację, i wszyscy są szczęśliwi
– Naiwnyś jak dziecko
– to już strata czasu, zwłaszcza że nie używasz rozsądnych argumentów, ale spróbujmy je choć trochę skomentować, aby ktoś mniej obeznany nie pomyślał, że skoro dużo piszesz, to może „coś w tym jest”.
– No to dla takich sierot, co to nie mogą tego pojąć jest teraz wykładnia SN. A sieroty nadal swoje, ech…
– to cofnij się w czasie do kiedyś i zacznij dyskusję, teraz mnie to nie interesuje.
– w ogóle jakakolwiek dyskusja z tobą nie ma sensu, ja swoje mówiłem od dawna, mam podparcie SN, ale zawsze znajdzie się jakiś anonim, który „wie lepiej”.

Ja pisze:
– pohamuj klawiaturę bo słoma z butów Ci wystaje.

Lech pisze:
– Dyskutujesz jak cham,

Bez komentarza.

Lech Lipiec 31, 2017 o 10:38

Odniosę się tylko do tego:

„Skoro twierdzisz, że to przedciębiorca właci vat a nie konsument to wiem, że nie ma z kim rozmawiać.”

Oczywiście wiem o przerzucalności podatków i tym podobnych elementarzach, ale widzę, że sam nie łapiesz istoty problemu. Konsument płaci cenę towaru lub usługi. W cenie są jakieś podatki, które na nią wpływają, ale co do zasady cena wynika z równowagi popytu i podaży – na wysokość której podatki mają jakiś wpływ, ale generalizując – jeśli za jakieś dobro konsument jest w stanie zapłacić X, to taka cena będzie ceną rynkową, bez względu na to, ile VATu w niej będzie. Konsument o tyle ponosi koszt VAT, że w przypadku wyższego VATu cena równowagi X będzie zapewne wyższa.

Podobnie z komornikami, z tym zastrzeżeniem, że ceny nie są rynkowe – więc NIE MOGĄ zwiększać się wraz ze wzrostem podatku VAT, tylko są sztucznie regulowane. Skoro zatem cena została sztucznie uregulowana, to nie może ona zmienić się dlatego, że poziom VATu został zwiększony. Komornicy muszą pokornie przyjąć do wiadomości, że są zalety urzędowych cen, ale są też i wady – jeśli chcą zwiększenia swoich przychodów, bo im państwo podatki dokłada, to to samo państwo powinno zwiększyć przepisowe stawki opłat komorniczych.

Lech Lipiec 31, 2017 o 10:49

„wynajmuje Grzegorza, oczywiście wygrywa, bo Grzegorz bardzo czuje, że ma rację, i wszyscy są szczęśliwi” – Czego tutaj nie rozumiesz? Sprawa jest prosta – skoro uważasz, że komornik nie powinien być w ogóle podatnikiem VAT, to jedną drogą do wykazania sowich racji jest niepłacenie tego podatku i obrona swojego stanowiska przed sądem.

„Naiwnyś jak dziecko” – Taką mam opinię o osobie, która dziwi się, że orzecznictwo potrafi się zmienić o 180 stopni. Zazwyczaj zdziwienie wynika z tego, że ktoś po prostu mało w życiu zaobserwował. Najjaskrawszy przykład – BTE – długo było w porządku, aż tu nagle niezgodne z konstytucją, choć nic się nie zmieniło. Po prostu trzeba przyjąć do wiadomości, że i prawo, i sądy mamy w Polsce kiepskie – pod względem prawnym jesteśmy taką bananową republiką, gdzie raz jest tak, a za jakiś czas zupełnie inaczej.

Grzegorz Lipiec 31, 2017 o 11:05

Wszystko rozumie, nie ze wszystkim się zgadzam ale w jednym przyznaje Ci racje – SN się wypowiedział i ucina to wszystkie spekulacje. Nie oznacza to jednak, że nie można się odnieść do takiego orzeczenia (np. w sposób krytyczny).

Lech Lipiec 31, 2017 o 11:11

Można krytykować, ale nie używaj argumentów, które sprawy nie dotyczą. Skoro bowiem dyskusja jest o tym, czy VAT powinien być w opłacie, czy ponad nią, to NIE jest to dyskusja o tym, czy w ogóle komornik podatnikiem VAT jest:

„Zauważ, że ovatownie komornika to widzimisię MF i jego interpretacji (od kilkunastu lat inne było zapatrywanie na ten temat)”.

A jeśli już zagadnienie ograniczymy tylko do pytania „czy w opłacie, czy ponad nią”, to w zderzeniu z regulowaną odgórnie opłatą nie sposób nie dojść do wniosku, że komornik może pobrać tylko to, na co mu przepis zezwala, czyli te 5/8/15. Tak samo jak przedsiębiorca, który jak wystawia cenę chleba 2zł, to może pobrać 2zł, a nie 2,10zł.

Lech Lipiec 31, 2017 o 11:16

Prawdziwe jaja będą, jak MF dojdzie do wniosku, że ten VAT trzeba ściągnąć za 5 lat wstecz. Precedensy już były – pamiętam w latach ’90-20XX, jak ZUS najpierw uznawał tak zwane „zawieszenia działalności gospodarczej”, które miały skutkować brakiem konieczności płacenia ZUS za okres zawieszenia (to był przed czasami, kiedy zawieszenie działalności zostało oficjalnie uregulowane w ustawie), by potem zmienić interpretację i ścigać zaległe składki za okres zawieszenia (bodajże 10 lat przedawnienia tam było).

Grzegorz Lipiec 31, 2017 o 11:38

A jeśli już zagadnienie ograniczymy tylko do pytania „czy w opłacie, czy ponad nią”.
SN się wypowiedział – Komornik sądowy nie może podwyższyć opłaty egzekucyjnej, […] o podatek od towarów i usług.
Skoro komornik nie może opłaty podwyższyć to i nie może jej obniżyć a do tego się to sprowadziło. Nie jest tak tak piszesz, że 5/8/15 to są stawki maksymalne. To jest wysokość opłaty kropka. Można ją pomniejszyć tylko na podstawie 49.7 uoksie. Jak się ją obniży o vat to już nie będzie 5/8/15 egzekwowanego roszczenia tylko mniej. Opłata nie jest ceną i nie może z niej być pokrywane więcej niż stanowi uoksie – 34,35,63. W tym wyliczeniu nie ma, że z opłaty pokrywa się vat. SN powiedział co powiedział, należy to przyjąć i tyle.

Grzegorz Lipiec 31, 2017 o 11:42

Prawdziwe jaja będą, jak MF dojdzie do wniosku, że ten VAT trzeba ściągnąć za 5 lat wstecz.
Będą. Pół biedy jakby trzeba było vat wliczać w opłaty od orzeczenia SN. Jak przyjdzie oddawać za ubiegłe lata a przyjdzie bo wychodzi na to, że vat był naliczany niesłusznie. Jak dłużnicy będą składać pozwy to konia z rzędem temu kto wygra przed sądem taką sprawę w sytuacji istnienia siódemkowej uchwały.

Lech Lipiec 31, 2017 o 11:42

Komornik niczego nie obniża, od dłużnika lub wierzyciela pobiera te same 5/8/15 – tak samo jak ten piekarz pobiera 2zł za umówioną cenę chleba, bez względu na to, czy VATu zapłaci 5%, czy 23%.

Kamil Lipiec 31, 2017 o 07:17

Sprawa i tak trafiłaby do SN prędzej czy później, jak nie w tej drobnej skardze to w innej. Ja się ciesze z tej uchwały i chciałbym aby zawsze takie wątpliwości i rozbieżności interpretacyjne SN ucinał jak najszybciej.

Odpowiedz

Dominik Sierpień 8, 2017 o 23:21

Mówiąc krótko – jakby mi obniżyli podatek od moich usług to się cieszę. Ja wystawiam fvat w tzw. Vat marża od usług turystycznych. I nikogo to nie obchodzi czy ja na zorganizowanej imprezie turystycznej zarobiłem 1000 zł czy 5000 zł. Od zarobionej kwoty muszę odprowadzić vat. Więc nie rozumiem dlaczego komornik ma być świętą krową i nie płacić od tego co zarobi. Przykład: Moja wycieczka za całość kosztuje 95000 zł z czego ja na tym zarabiam ok 9000 brutto – netto to 7317,07. US zgarnął 1682,92 zł. Czy tu jest jakaś nieprawidłowość. Nie. Teraz komornik ma wyegzekwować dług 95000 zł z czego pobiera 15%. to wychodzi kwota 14250 brutto. Na czym polega różnica między mną a komornikiem. Odpowiedź banalna: Ja mam olbrzymią konkurencję a korporacje komornicze limitują ilość komorników w danym regionie. Dochód komornika jest o niebo większy niż mój, przy znacznie mniejszej włożonej pracy. Wiem ktoś powie – mogłeś zostać komornikiem. Oczywiście ale nie chciałem, nie pociąga mnie bycie kimś bez kręgosłupa moralnego i wykonującego bezwolnie wyroki sądowe. Wolę swoje mniejsze pieniądze.
A komornicy – no cóż teraz zapewne po tym wyroku czeka was zalew od świadomych ludzi pozwów do sądów o zwrot niesłusznie naliczonych dodatkowych 23%. Nie zazdroszę wam ani tego że będziecie musieli to oddać, ani waszej pracy. Jak juz pisałem bezwolnej.

Odpowiedz

Leszek Bloch Sierpień 15, 2017 o 23:01

Pański komentarz świadczy o niezrozumieniu tematu. Skoro komornicy nie płacili VAT a przepisy w tym zakresie się nie zmieniły a zmieniła się jedynie ich interpretacja to trudno się dziwić że temat budził ich sprzeciw i emocje. O zarabianiu: komornik musi przeprowadzić szereg egzekucji na których nie zarabia a wręcz dokłada (np: alimenty). To tak jakby był Pan: z o b o w i ą z a n y zorganizować X wycieczek rocznie i na nich nic nie zarobić a nawet do nich dołożyć. Pisanie o braku kręgosłupa świadczy jedynie o niskim poziomie komentatora. Ciekawy jestem czy przyszło Panu kiedyś dochodzić niezapłaconych należności? Ale tak to już jest: dla niektórych kręgosłupa nie będą ci którzy dochodzą roszczeń a nie ci którzy ich nie regulują. Ad. bezwolnego wykonywania wyroków sądowych: jakby Pan widział inne aniżeli „bezwolne” wykonywanie tych wyroków?

Odpowiedz

Andrzej Sierpień 13, 2017 o 23:57

Bank nie chce rozmawiać z dłużnikiem. Dlaczego, bo ma w odsieczy komornika lub innych łowców nagród. To czego dopuszczają się komornicy podczas „wyrywania” kasy wkracza w krainę Buszmenów. Jeżeli jeden z drugim po studiach prawniczych zdecydował się na taki „biznes” niechaj odprowadza podatek dochodowy, tak jak każdy inny usługodawca. Dłużnik zwraca pieniądze wierzycielowi z ustawowo narzuconymi opłatami karnymi, ale na Boga nie z podatkiem Vat. Jak się komornikom nie podoba, mogą zawsze poszukać lepszego zarobku w podobnej lub innej dziedzinie.

Odpowiedz

Leszek Bloch Sierpień 15, 2017 o 23:04

Ciekawe jakby Pan określił to czego dopuszczają się dłużnicy podczas ukrywania i wyprowadzania kasy?

Odpowiedz

Andrzej Sierpień 16, 2017 o 13:56

Jeżeli ktoś pożycza z założeniem, że nie odda. To wówczas wciela w życie swoje założenie na przeróżne sposoby. Jednak jest grupa osób, które spłacają przy wydatnej pomocy komornika, bo wierzyciel (czytaj bank) traktuje klienta w Polsce jak wesz. Ten sposób traktowania udziela się jak choroba komornikowi. Znam przypadek, gdzie komornik w spłacanej pożyczce ok. 36000 zł doliczył sobie ok. 9000 zł z tytułu VAT. Przecież prawo tego zabrania, jednak nie do końca gdyż MF w 2015 ochoczo to takich praktyk nawoływało. A co powiesz na to, że banki (kasy) wyprowadzają z Polski bezprawnie miliardy zł, ogołacają skarb państwa, przy aprobacie elit politycznych tak polskich, jak i izraelskich. Czy znajdzie się ktoś, kto temu przeszkodzi?

Odpowiedz

Leszek Bloch Sierpień 17, 2017 o 10:10

Trzymajmy się tematu komentowanego wpisu bo inaczej dyskusja doprowadzi donikąd. Przerzucanie się przykładami nic nie wnosi. Ten blog jest dla wierzycieli. Dla dłużników są inne blogi. Z niewiadomych względów pański komentarz skupia się na bankach i niechęć wobec nich – poprzez zarzuty wobec komorników formułowane w kontekście współpracy z bankami dochodzącymi roszczeń – poprzez ogólny charakter zarzutu („To czego dopuszczają się komornicy podczas „wyrywania” kasy…”) – rozciąga na wszystkich wierzycieli podczas gdy wierzycielami są też podmioty nie będące bankami którym ktoś nie zapłacił za towar czy usługę a komornika zadaniem jest doprowadzić do odzyskania roszczenia przez wierzyciela.

Odpowiedz

Andrzej Sierpień 17, 2017 o 16:11

Nie jestem po stronie dłużnika, ani wierzyciela. Napiętnuje komorników, gdyż wygenerowała się grupa iście mafijna. Może ustawodawca coś przeoczył. Jeżeli pożyczający, sprzedający nie potrafi lub nie chce sprawdzić swego handlowego kontrahenta, a ten działa li tylko w celu zawłaszczenia, wzbogacenia się kosztem drugiego, „pobite gary”. Ściągniesz tylko od osoby, firmy, która taki bieg zdarzeń wkalkulowała w schemat swoich poczynań. Odzyskasz swój dług od osób uczciwych, ceniących honor, choćby kosztowało ich to dużo drożej. Oczywiście możesz odzyskać dług poprzez zastraszenie lub podobne metody. System, który nastał po 1980 roku skompromitował się totalnie. Aczkolwiek hołdujący „wolnej amerykance”, czują się jak ryby w wodzie.

Andrzej Sierpień 15, 2017 o 21:45

Interesujący jest wywód Dominika. Nic dodać, nic ująć.

Odpowiedz

Tork Sierpień 16, 2017 o 12:00

Grzegorzu do Leszka mało rzeczy dociera….przypuszczam, że to jego autorstwa jest interpretacja albo prowadzi teraz sprawę ze skargi na czynność komornika i oddał się sprawie w ca łości : ))))….. Nie dyskutuj z leszkiem nie warto. Leszek skończył prawo bo nie miał wyboru…matematyka słaba, fizyka…to nie z wyboru a z predyspozycji. Logika słaba, argumenty słabe….. taki mamy kraj i zdolniachów. W Niemczech i Holandii się z tego śmiali i nie rozumieli. Jeśli Andrzej, Kamil i Lechu nie rozumieją różnicy między konstrukcją opłaty publicznoprawnej i ceny to się nawet nie dziwię po lekturze. Opłata publiczno prawna czytaj danina od daniny publicznej : ))))0 bardzo ciekawa konstrukcja. I komornicy opłatę powiększają hehhehehe… O to chodzi, że komornicy widzą głupotę tego rozwiązania..niestety znaleźli się tak jak inni obywatele na linii konfrontacji z fiskusem i muszą wysłuchać bajeczek na temat prawa i sprawę przegrają. To się nazywa samowola urzędnicza. Te dyrfdymały nie wynikają z przepisów prawa. Komornicy nie powinni ani złotówki przekazywać do us tytułem vatu. Po pierwsze nawet jeśli przyjmiemy, że vat się należy od opłat egzekucyjnych to nie ma mechanizmu jego poboru i kropka. Chociaż uważam, że to kompletna bzdura. \orzeczenie powoływane z tsue w uzasadnieniach dotyczą innych stanów prawnych i faktycznych i nie mają nic w spólnego z naszym prawem. Taki typowy b łąd studenta..przeczyta sentencję i wciska tezę w miejscu gdzie nie powinien. To nie jest sytuacja gdzie kowalski wie ile wynosi cena netto plus vat i płaci. Wtedy ten vat przekazujemy do us. W egzekucji nikt niczego nie płaci z własnej woli… VATU nie ma w opłacie egzekucyjnej, cokolwiek napisał SN. Strach przed fiskusem …. Komornicy będą kolejni po milionach przedsiębiorców , którzy w końcu wygrają batalię z vatem lub rozbiją się o ścianę głupoty. Ludzie na wykładach nie potrafili przenieść vatu na egzekucję…. bo to się nie klei w ogóle. Nikt nie chciał się podpisać pod tą interpretacją i…… ze wsi, który to napisał. Przez pomyłkę to podpisano i zaczęło żyć własnym życiem… a to, że SN,wsa, nsa się pod tym podpisali świadczy jedynie o ich kwalifikacjach. Co do ” pokrzywdzonych” to akurat oni są. Idź do tej pracy zobaczymy jak długo będziesz chciał pracować. Ja tam wolę swoje biureczko, zresztą prawdopodobnie jak ty. Najlepiej umniejszać komuś jak się nie pracuje…bo nie ma się pojęcia o pracy. Ich wynagrodzenie w przełożeniu na odpowiedzialność, godziny pracy, stres, ryzyko i ilość zadań jest nieporównywalne z pracą radców, adwokatów, sędziów. Gdyby radca lub adwokat pracowali tyle to by zarabiali cztery razy więcej albo i 10 ( takich znam ). Zaglądajcie częściej na ręce i pracę niż do kieszeni…. taka moja rada. UIsługi turystyczne a opłata egzekucyjna ciekawy temat na doktorat dla Pana Leszka

Odpowiedz

Lech Sierpień 16, 2017 o 12:02

Ten czas, kiedy się obrywa nawet za to, że się miało takie samo zdanie, jak Sąd Najwyższy, tylko jeszcze wtedy „kiedy to nie było modne”, czyli przed wyrokiem. Oj, miałkość argumentów, miałkość 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: