Umowny termin przedawnienia już wkrótce?

Leszek Bloch        05 sierpnia 2015        Komentarze (0)

Umowny termin przedawnienia? To niemożliwe? Jednak być może w niedalekiej przyszłości przedsiębiorcy będą mogli ustalać między sobą termin przedawnienia .

Projekt nowelizacji prawa cywilnego przygotowany przez działająca przy Ministrze Sprawiedliwości Komisję Prawa Cywilnego zakłada fundamentalną zmianę dotyczącą zasad przedawniania roszczeń. Otóż przewiduje tzw. podstawowy – 3 letni oraz tzw. ostateczny – 10 letni termin przedawnienia oraz co istotne zakłada możliwość umownego ustalenia podstawowego terminu przedawnienia roszczeń wynikających z umów między przedsiębiorcami.

Obecnie przepisy dotyczące przedawnienia mają charakter bezwzględnie obowiązujący tzn. nie można ich modyfikować na podstawie umowy stron, zaś projekt wprowadza wyjątek od tej reguły tzn. przewiduje możliwość zmiany przez strony terminu przedawnienia – co prawda jedynie w zakresie 3 – letniego terminu podstawowego i roszczeń z umów między przedsiębiorcami.

Zgodnie z założeniami zmiana długości terminu przedawnienia między przedsiębiorcami możliwa byłaby wyłącznie przed rozpoczęciem jego biegu, zaś aby przeciwdziałać wykorzystywaniu dominującej pozycji przez jednego z przedsiębiorców przewiduje się możliwość zmiany terminów przedawnienia ale wyłącznie w jednakowym zakresie dla każdej ze stron umowy.

Projektowany zapis wygląda następująco:

Art. 184. § 1. Podstawowy termin przedawnienia roszczeń wynikających z umów zawartych pomiędzy przedsiębiorcami może być skrócony jak też przedłużony. Jednakże nie może on być ani krótszy od roku, ani dłuższy niż dziesięć lat.

§ 2. Po rozpoczęciu biegu podstawowego terminu przedawnienia nie można zmieniać jego długości.

§ 3. W umowach wzajemnych dopuszczalna jest wyłącznie symetryczna zmiana długości podstawowego terminu przedawnienia roszczeń każdej ze stron.

Dodam, że wedle założeń uznanie roszczenia aby mogło odnieść skutek przerwania biegu przedawnienia będzie możliwe jedynie jedynie na piśmie i wyłącznie w odniesieniu co do terminu podstawowego.

Osobiście mam mieszane uczucia co do skuteczności ograniczania narzucania niekorzystnych zapisów przez silniejszą stronę umowy zawartej między przedsiębiorcami – ale czas pokaże jaka będzie rzeczywistość.

W uzasadnieniu projektu wskazuje się na trudności dowodowe pozwanych/dłużników narastające wraz z upływem czasu (widać to było kiedyś zwłaszcza przy tzw. windykacji masowej w EPU).

Projektowane zapisy mają skłonić wierzycieli do realizowania swych uprawnień w określonym czasie.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: