Nie tylko zaoczny na niejawnym. Reaktywacja

Leszek Bloch        18 lipca 2015        Komentarze (0)

Pewnych rozwiązań nie docenia się wtedy, gdy są – a jedynie wówczas, gdy ich zabraknie.

Nawiązuję tu do możliwości wydawania przez sąd wyroku na posiedzeniu niejawnych poza przypadkami bezczynności pozwanego.

Niedawno cytowałem treść sprzeciwu od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, który poza nagłówkiem „sprzeciw” i stwierdzeniem „zaskarżam nakaz zapłaty w całości” sprzeciwem faktycznie nie był – gdyż pozwany twierdził, że nie kwestionuje roszczenia pozwu, a wnosi sprzeciw jedynie po to aby negocjować z powodem. Wczoraj doręczono mi sprzeciw w innej sprawie którego jedyny zarzut przytaczam: „Pozwana zaskarża nakaz w całości. Pozwana poinformowała powoda o swej trudnej sytuacji finansowej – zatem powództwo jest przedwczesne”. Innym razem pozwany w sprzeciwie inaczej niż powód interpretuje przepis prawa lub zapis umowy.

To wcale nie wyjątkowe sytuacje w postępowaniach o zapłatę w których uczestniczę jako pełnomonik. Często pozwani nie kwestionują samego roszczenia a powołują się na okoliczności z nim nie związane lub roszczenie kwestionują nie powołując żadnych dowodów albo też nie wnoszą o przeprowadzenie dowodów z zeznań świadków lub przesłuchania stron licząc jedynie na odroczenie w czasie wydania prawomocnego rzeczenia. Zwykle obecność powoda lub jego pełnomocnika na takiej rozprawie jest tak naprawdę zbędna ale jeździ się „z ostrożności procesowej” – bo może akurat strona przeciwna się stawi i „coś” wymyśli.

W uchylonych przepisach dotyczących postępowania w sprawach gospodarczych takie przypadki uprawniałyby sąd do wydania wyroku na posiedzeniu niejawnym i nie byłby to wyrok zaoczny. Było to możliwe nie tylko wtedy gdy pozwany uznał powództwo ale i wówczas, gdy pozwany złożył środek zaskarżenia (zarzuty od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym,  sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, sprzeciw od wyroku zaocznego) i nie złożył w pierwszym piśmie procesowym wniosku o przeprowadzenie rozprawy, zaś sąd uznał „że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne”. 

Miało to szczególne znaczenie w procesie między przedsiębiorcami gdzie szybkość postępowania była sprawą niezwykle istotną.

Obecnie po wniesieniu sprzeciwu sąd obowiązany jest wyznaczyć rozprawę i powiadomić o niej strony. Okres jaki minie między datą wniesienia sprzeciwu a terminem rozprawy – to minimum kilka miesięcy a czasem nawet rok i dłużej.

W relacjach gospodarczych transakcje potwierdzane są zwykle dokumentami zatem taki materiał dowodowy – chociażby w ilościach śladowych istnieje i jeśli znalazł się w aktach sprawy wraz z wnioskiem dowodowym – to na jego podstawie wydawany był wyrok w uchylonym postępowaniu gospodarczym. Wydanie takiego wyroku nie pochłaniało czasu na wyznaczanie rozprawy (znalezienie wolnego terminu na rozprawę, sali, doręczenie zawiadomienia stronom =czas+pieniądze) i związanych z tym komplikacji (brak dowodu doręczenia, przesłanie zwolnienia lekarskiego przez stronę w ostatniej chwili), nie przewidywało obecności stron ani pełnomocników (przejazd do sądu =czas+pieniądze) zaś uzasadnienie było najczęściej – z uwagi na ilość i rodzaj materiału dowodowego – lapidarne. Wyrok o którym wspominam mimo wydania na posiedzeniu niejawnym nie był wyrokiem zaocznym i zaskarżany był apelacją.

Kto wie – może nie od rzeczy byłoby pójść krok dalej i umożliwić w analogicznych przypadkach rozpoznanie na posiedzeniu niejawnym także apelacji. Sąd II instancji sporadycznie przeprowadza przecież postępowanie dowodowe gdyż z reguły orzeka w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.

Są oczywiście głosy opowiadające się przeciwko przywróceniu możliwości wydawania takiego wyroku na posiedzeniu niejawnych wskazujące na jawność jako gwarancję bezstronności sędziego, prawa do sądu i rzetelności procesu.

Myślę, że nie jestem odosobniony w tęsknocie za przywróceniem instytucji ocznego wyroku wydawanego na posiedzeniu niejawnym – gdyż zostały podjęte prace w tym kierunku.

Ostatnia wersja nowelizacji k.p.c przewiduje dodanie art. 481 w brzmieniu:

„Art. 481 1. § 1. Sąd może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym, gdy pozwany uznał powództwo lub gdy po złożeniu przez strony pism procesowych i dokumentów, w tym również po wniesieniu zarzutów lub sprzeciwu od nakazu zapłaty albo sprzeciwu od wyroku zaocznego, sąd uzna − mając na względzie całokształt przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych − że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne.

§ 2. W przypadkach, o których mowa w § 1, sąd wydaje postanowienia dowodowe na posiedzeniu niejawnym.

§ 3. Rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym jest niedopuszczalne, jeżeli strona w pierwszym piśmie procesowym złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy, chyba że pozwany uznał powództwo.”

Na stronach sejmowych z datą 10 lipca 2015 widnieje notka:  Ustawę przekazano Prezydentowi do podpisu.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: