Zabezpieczone to jeszcze nie twoje.

Leszek Bloch        19 listopada 2015        Komentarze (0)

Wierzycielu: jeśli zdołałeś zabezpieczyć swoje roszczenie w postępowaniu zabezpieczającym i sądzisz, że w złożone w depozycie sądowym czeka jedynie na Ciebie – jesteś w błędzie. Przekonał się o tym boleśnie jeden z wierzycieli rywalizujący z innymi o pierwszeństwo zaspokojenia swoich roszczeń. Sam wiesz, że w przypadku wielości wierzycieli każdy z nich dąży do zaspokojenia swojego roszczenia – a „kołdra krótka”.

Wierzycielowi i jego pełnomocnikowi z którymi wraz ze swoim mocodawcą rywalizowałem o pierwszeństwo zaspokojenia niczego w zasadzie nie mogłem zarzucić: pierwsi skierowali sprawę do sądu, pierwsi uzyskali tytuł zabezpieczenia, mądrze wybrali komornika ( o tak – sam bym do niego nie trafił), udało im się zabezpieczyć roszczenie.

Wydawałoby się, że „już są w ogródku …”: wystarczy tytuł wykonawczy i cała zabezpieczona kwota przypadnie im w udziale.

Otóż nie: ja egzekwowałem ze środków które zabezpieczył ktoś inny.

Furtkę stanowi okoliczność iż przepisy nie regulują ww. sytuacji :).

Na koniec dodam, że komornik który dokonał zabezpieczenia był na tyle zaskoczony ww. sytuacją, że wystąpił do sądu o wykładnię tytułu wykonawczego  … ale to już całkiem inna historia o której „następną razą”.

Sąd Okręgowy dokonujący wykładni podzielił mój punkt widzenia

Minusem całej sytuacji jest to, że mój „kolega po fachu” z konkurencyjnej korporacji reprezentujący wierzyciela dokonującego zabezpieczenia – od tamtej pory reaguje na mnie alergicznie :).

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: